W nocy z czwartku na piątek doszło do tragedii na autostradzie A4 w Krakowie. Pieszy zginął po tym, jak wpadł pod koła jadącej ciężarówki. Policja bada, jak mężczyzna znalazł się na jezdni.
Śmiertelny wypadek na autostradzie
Do wypadku doszło około drugiej w nocy między węzłami Wieliczka i Bieżanów. Pieszy pojawił się nagle na pasie ruchu w kierunku Rzeszowa. Kierowca ciężarówki nie miał szans na uniknięcie zderzenia.
Służby ratunkowe nic już nie mogły zrobić. Mężczyzna zginął na miejscu. Policjanci przez kilka godzin zabezpieczali ślady i prowadzili oględziny. Jeden pas ruchu był zablokowany do rana.
Policja szuka odpowiedzi
Funkcjonariusze próbują ustalić, w jakich okolicznościach pieszy wszedł na autostradę. To kluczowe pytanie w tej sprawie. Piesi nie mają prawa poruszać się po autostradach, więc każdy taki przypadek budzi wiele wątpliwości.
Tej nocy na drogach panowały trudne warunki. Padał deszcz, jezdnie były mokre i śliskie. Policja apeluje do kierowców o szczególną ostrożność.



