----- Reklama -----

News KR24.pl. Miasto dwa razy zapłaci za tę samą usługę?! My czekamy dwa tygodnie na odpowiedź

M N
M N

To brzmi kuriozalnie, ale wygląda na to, że coś tu jest grubo nie tak. W listopadzie miasto podpisało umowę z zewnętrzną firmą na szlifowanie torów, a teraz samo chce… kupić szlifierkę dom szlifowania torów. O co w tym wszystkim chodzi?

Miasto Kraków planuje kupić szlifierkę do torów. Podczas ostatniej sesji rady miasta radni debatowali, w jaki sposób nabyć to urządzenie. Czy powinno je kupić miasto czy może Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne. Temat jest wałkowany od wielu miesięcy, a jest o czym dyskutować, bo koszt takiego urządzenia to kilkadziesiąt milionów złotych.

Miasto wynajmie szlifierkę i… kupi szlifierkę

Jakkolwiek zostanie to rozwiązane, Kraków ma kupić szlifierkę w przyszłym roku. Dla mieszkańców to świetna wiadomość. Szlifowanie torów chroni je przed uszkodzeniami, a to w dalszej kolejności wpływa na bezpieczeństwo i hałas generowany przez przejeżdżające pojazdy.

A więc miasto chce kupić urządzenie. Tym czasem w listopadzie został rozstrzygnięty przetarg na utrzymanie i naprawy infrastruktury tramwajowej w Krakowie na lata 2025–2028.

W opisie przetargu mogliśmy przeczytać, że wykonawca musi dysponować m.in.: ″samojezdną szlifierką torową do likwidacji falistego zużycia główki szyn w standardzie konstrukcyjnym oraz z zabezpieczeniami umożliwiającymi szlifowanie torowisk na całej infrastrukturze tramwajowej Miasta Krakowa″.

Przetarg na rok 2025 rozstrzygnięty w… listopadzie

Przetarg wygrała firma ZUE z Krakowa, która w umowie zobowiązała się utrzymywania torowiska w Krakowie w latach 2025 – 2028. To trochę dziwne, że przetarg, który obowiązuje także w roku 2025, rozstrzyga się w listopadzie. Wiele firma ZUE się w 2025 nie narobi. Ale to inna sprawa.

Bardziej palące jest pytanie, po co miastu szlifierka, skoro przez trzy najbliższe lata o szlifowanie torów dbać ma firma zewnętrzna. Swoją szlifierką. Ba, miasto zapłaci za tę usługę firmie ZUE 80 mln złotych. Za cztery (trzy) lata.

Czy ktoś tu o czymś nie zapomniał? Zapytaliśmy o sprawę w biurze prasowym magistratu, ale przez dwa tygodnie nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi. Więc niech czytelnik odpowie sobie sam.

MM

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *