Co kryje się pod jednym z najbardziej rozpoznawalnych zabytków Krakowa? Naukowcy wykorzystują niezwykłą technologię, by zajrzeć w głąb wawelskiego wzgórza bez wiercenia i naruszania jego struktury. W Smoczej Jamie zainstalowano specjalny detektor, który rejestruje cząstki docierające do Ziemi z kosmosu. Badania mają pomóc lepiej poznać budowę tego wyjątkowego miejsca.
Wawel od wieków przyciąga historyków, archeologów i turystów. Znana jest jego królewska przeszłość, zabytkowa architektura oraz legenda o smoku. Wciąż jednak pozostają pytania dotyczące budowy samego wzgórza i struktur znajdujących się pod jego powierzchnią. Teraz naukowcy sięgają po metodę, która pozwala badać wnętrze skał bez prowadzenia tradycyjnych wykopalisk. W ramach projektu VIEW w Smoczej Jamie zamontowano urządzenie rejestrujące miony, czyli cząstki powstające w atmosferze pod wpływem promieniowania kosmicznego.
W przedsięwzięciu uczestniczą polska firma technologiczna MUOTECH, naukowcy ze szwajcarskiej Politechniki Federalnej w Lozannie oraz specjaliści Zamku Królewskiego na Wawelu.
Cząstki kosmiczne pomagają zajrzeć pod powierzchnię
Jak można zbadać wnętrze wzgórza bez wykonywania odwiertów? Odpowiedzią jest muografia — metoda wykorzystująca naturalne cząstki kosmiczne do obrazowania rozkładu gęstości badanego obszaru.
Miony nieustannie docierają do Ziemi i potrafią przenikać przez grube warstwy skał. Ich liczba zmienia się w zależności od materiału, przez który przechodzą. Detektor rejestruje cząstki docierające z różnych kierunków, a naukowcy analizują zebrane dane, aby odtworzyć obraz wnętrza badanego terenu. Technologia pozwala poszukiwać różnic w strukturze skał bez ingerowania w zabytkową substancję Wawelu. Obszary o mniejszej gęstości mogą wskazywać na pustki, szczeliny lub inne anomalie. Same pomiary nie przesądzają jednak o istnieniu nieznanych korytarzy czy ukrytych komnat. Każdy wynik wymaga dokładnej analizy i naukowej interpretacji.
Czy pod Wawelem znajdują się nieznane przestrzenie?
To jedno z pytań, które sprawiają, że badania wzbudzają zainteresowanie. Wzgórze wawelskie ma złożoną budowę, a poznanie jego wnętrza może dostarczyć nowych informacji zarówno archeologom, jak i specjalistom zajmującym się ochroną zabytków. Celem projektu jest zebranie danych pozwalających lepiej rozpoznać strukturę wzgórza oraz wskazać miejsca, które mogą wymagać dalszych badań.
Na tym etapie nie można jednak mówić o potwierdzonym odkryciu nowych podziemnych przejść. Badacze dopiero sprawdzają, czy pomiary ujawnią anomalie wskazujące na nieznane dotąd struktury. Nieinwazyjny charakter metody ma szczególne znaczenie w przypadku tak cennego historycznie miejsca. Dzięki niej można najpierw zebrać informacje, zanim zapadnie decyzja o ewentualnych kolejnych pracach.
Podobną metodę wykorzystano przy badaniu piramidy Cheopsa
Muografia nie jest nowością w światowej nauce. Jednym z najbardziej znanych przykładów jej zastosowania są badania Wielkiej Piramidy w Gizie. W 2017 roku międzynarodowy zespół naukowców ogłosił odkrycie dużej, wcześniej nieznanej przestrzeni wewnątrz piramidy Cheopsa. Do jej zidentyfikowania wykorzystano właśnie pomiary mionów.
Odkrycie pokazało, że cząstki kosmiczne mogą pomóc w badaniu monumentalnych konstrukcji bez konieczności rozbierania ich fragmentów czy prowadzenia inwazyjnych prac. Podobne rozwiązania stosowano również podczas badań wzgórza Zamku Królewskiego w Budapeszcie. Teraz z tej technologii korzystają badacze pracujący nad lepszym poznaniem budowy Wawelu. Nie oznacza to, że krakowskie badania przyniosą identyczne rezultaty. Każdy obiekt ma inną strukturę, a wnioski zależą od rzeczywistych pomiarów.
Badania mogą pomóc chronić jeden z najcenniejszych zabytków Krakowa
Wyniki projektu mogą mieć znaczenie nie tylko dla poznania historii wzgórza. Dokładniejsze rozpoznanie jego budowy może pomóc również w planowaniu przyszłych działań archeologicznych i konserwatorskich. Zamiast od razu ingerować w podłoże, naukowcy mogą najpierw przeanalizować dane i wskazać obszary wymagające szczególnej uwagi. To ważne w miejscu, w którym każda ingerencja powinna być starannie przemyślana.
Wawel pozostaje jednym z najważniejszych symboli Krakowa, a wykorzystanie technologii kosmicznej pokazuje, jak nowoczesna fizyka może wspierać badania dziedzictwa kulturowego. Czy dzięki niej uda się odkryć kolejne tajemnice wawelskiego wzgórza? Odpowiedź przyniosą wyniki pomiarów i ich dalsza analiza. Na razie naukowcy mają narzędzie, które pozwala badać wnętrze zabytku bez naruszania jego historycznej struktury.
Źródło : RMF FM

