Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad krytykuje plany kolejnego podniesienia opłat na odcinku Kraków-Katowice. Zarządca autostrady chce wprowadzić podwyżki już od kwietnia, ale zdaniem GDDKiA to nieuzasadniona decyzja.
Stalexport Autostrada Małopolska złożył wniosek o zwiększenie opłat za przejazd od 1 kwietnia tego roku. Kierowcy samochodów osobowych mieliby płacić 36 złotych za cały odcinek zamiast obecnych 34 złotych. To oznacza wzrost z 17 do 18 złotych na pojedynczej bramce.
GDDKiA ostrzega przed konsekwencjami
Dyrekcja wyraźnie zaznacza, że kolejna podwyżka jest zbędna. W ostatnich latach koncesjonariusz już kilkakrotnie podnosił ceny, a teraz chce to zrobić ponownie. GDDKiA widzi w tym bezpośrednie zagrożenie dla kierowców i całego transportu drogowego.
„Decyzja koncesjonariusza uderza bezpośrednio w kierowców” – podkreśla instytucja. Wyższe koszty mogą skłonić użytkowników drogi do rezygnacji z autostrady. Szczególnie dotyczy to kierowców ciężarówek, dla których opłata wzrosłaby ze 104 do 110 złotych za przejazd.
Ruch przesunie się na drogi lokalne?
GDDKiA obawia się, że droższy przejazd autostradą zmusi część kierowców do szukania alternatywnych tras. Problem w tym, że drogi lokalne są już teraz mocno obciążone ruchem. Więcej pojazdów na lokalnych trasach oznacza niższe bezpieczeństwo – zarówno dla samych kierowców, jak i dla mieszkańców okolicznych miejscowości.
Dyrekcja zwraca uwagę, że autostrady mają odciążać drogi lokalne, a nie je obciążać. Obecna polityka cenowa koncesjonariusza stoi w sprzeczności z tą rolą.
Koncesja kończy się za rok
GDDKiA przypomina, że umowa ze Stalexportem wygasa w marcu 2027 roku. Wtedy zarządzanie 61-kilometrowym odcinkiem przejmie państwowa dyrekcja. Wraz z przejęciem nastąpi istotna zmiana – znikną opłaty dla wszystkich pojazdów lekkich, które ważą do 3,5 tony.
Dyrekcja zaznacza jednak, że obecnie nie ma wpływu na decyzje koncesjonariusza. Stalexport ma prawo do podwyżek zgodnie z umową podpisaną pod koniec lat 90. GDDKiA nie posiada uprawnień, aby zablokować tę decyzję, jeśli mieści się ona w ramach koncesji.
Stalexport tłumaczy się inwestycjami
Zarządca autostrady bronił swojej decyzji. Wskazuje na rosnące koszty utrzymania trasy i konieczność dalszych inwestycji. W ubiegłym roku oddano do użytku 35 kilometrów nowej nawierzchni, a w tym roku zostanie wyremontowanych kolejne 32 kilometry.
Spółka podkreśla, że musi przekazać autostradę w bardzo dobrym stanie technicznym. Przypomina też, że Skarb Państwa otrzymał w 2024 roku ponad 126 milionów złotych z zysków firmy. Od 2018 roku do budżetu trafiło łącznie ponad 600 milionów złotych.
Pomimo tych argumentów GDDKiA pozostaje przy swoim stanowisku – podwyżka jest niezasadna i szkodliwa dla kierowców.



