Policjant z Tarnowa stracił prawo jazdy na trzy miesiące. Funkcjonariusz jechał nieoznakowanym radiowozem do interwencji, ale nie włączył sygnałów i przekroczył prędkość. Zatrzymali go koledzy z drogówki.
Radio Kraków podało, że sprawa trafi jeszcze do sądu. Komenda Miejska Policji w Tarnowie potwierdziła incydent w oficjalnym komunikacie.
Interwencja nie uzasadniała łamania przepisów
Funkcjonariusz jechał w czwartek na interwencję. Nie zastosował się jednak do obowiązujących procedur. Nie włączył sygnałów świetlnych ani dźwiękowych. Dodatkowo przekroczył dopuszczalną prędkość.
Tarnowska policja wyjaśniła, że interwencja nie dotyczyła bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Dlatego policjant nie miał prawa łamać przepisów drogowych. Nie działał w stanie wyższej konieczności.



