Ambulans wiozący małego pacjenta po operacji stanął w poprzek oblodzonej jezdni. Ratownicy musieli przenieść dziecko do samochodu terenowego.
We wtorek rano karetka pogotowia jechała do szpitala z dzieckiem, które przeszło poważną operację. Na drodze w Szczawie w powiecie limanowskim ambulans stracił przyczepność i zatrzymał się w poprzek jezdni.
Droga prowadząca do osiedli Faltynówka i Flądrowka była częściowo odśnieżona, ale nikt nie posypał jej piaskiem. Stromy odcinek zamienił się w lodowisko. Zimowe opony nie pomogły – karetka zsunęła się i zablokowała przejazd.
Dziecko przeniesiono do terenówki
Ratownicy wraz z rodziną musieli przenieść osłabione dziecko do prywatnego samochodu z napędem na cztery koła. Tylko taki pojazd mógł pokonać śliską nawierzchnię i dowieźć małego pacjenta do szpitala.
O zdarzeniu jako pierwsze poinformowało Radio Kraków. Mieszkańcy Szczawy apelują teraz do władz gminy o lepsze zimowe utrzymanie dróg. Wskazują, że brak posypania piaskiem stworzył zagrożenie dla życia.
Problem w całym regionie
To nie pierwszy taki przypadek w ostatnich dniach. Kilka dni wcześniej dwie karetki z Nowego Sącza utknęły na nieodśnieżonych ulicach. Zespoły ratunkowe przez kilka godzin nie mogły dotrzeć do pacjentów.



