Za jedenaście dni sąd w Tarnowie ogłosi wyrok w procesie biskupa Andrzeja Jeża. W czwartek 15 października strony wygłosiły mowy końcowe. Prokurator żąda dla duchownego kary w zawieszeniu, obrońcy chcą uniewinnienia.
Proces biskupa Jeża zmierza do finału
Przewód sądowy został zamknięty, więc nowych dowodów już nie będzie. Proces ruszył 18 lutego 2026 roku, a mowy końcowe planowano pierwotnie na 31 lipca. Ostatecznie padły w połowie października, a wyrok sąd zapowiedział na 29 października.
O co oskarżony jest biskup tarnowski
Prokuratura zarzuca biskupowi, że nie zawiadomił niezwłocznie organów ścigania o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich poniżej 15 lat przez dwóch księży z diecezji. Chodzi o Stanisława P. i Tomasza K. Według mediów pierwszy miał molestować 95 chłopców, a drugi trzech. Akt oskarżenia trafił do sądu w kwietniu 2024 roku. Biskup nie przyznaje się do winy, a grozi mu do trzech lat więzienia. To pierwszy hierarcha w Polsce, który staje przed sądem za niezgłoszenie przestępstw księży.
Prokurator żąda kary w zawieszeniu
Prokurator Marcin Stępień wnosi o 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, a także o grzywnę i koszty procesu. Jego zdaniem biskup wiedział o sprawie Stanisława P. od lat, bo kościelny dekret zapadł już w 2013 roku, a do prokuratury zgłoszono ją dopiero w sierpniu 2020 roku. W przypadku Tomasza K. kuria dowiedziała się o zarzutach w 2017 roku, ale zawiadomienie trafiło do śledczych pod koniec 2021 roku. Oskarżyciel uznał, że zwłoka nie wynikała z troski o pokrzywdzonych.
Obrona: biskup nie łamał prawa świadomie
Obrońcy żądają uniewinnienia. Mecenas Paulina Majtkowska przekonywała, że nie wykazano świadomego złamania obowiązku. Wskazała, że o zakres przepisu latami spierali się prawnicy, a Sąd Najwyższy rozstrzygnął go dopiero w 2022 roku. Obrona zwraca też uwagę, że dokumenty z Ukrainy były częściowo nieprzetłumaczone. W sprawie Tomasza K. początkowo nie było pewności, czy pokrzywdzony miał mniej niż 15 lat. Na pierwszej rozprawie biskup mówił, że gdyby kuria nie zgłosiła obu spraw, procesu by nie było.
Co dalej
Wyrok ogłosi Sąd Rejonowy w Tarnowie 29 października. To orzeczenie pierwszej instancji, więc stronom będzie przysługiwać apelacja. Będzie to pierwsze takie rozstrzygnięcie wobec polskiego biskupa.

