W weekend mieszkańcy Małopolski ponownie zaprotestują przeciw planowanej trasie S7 Kraków–Myślenice. Demonstracje odbędą się na Zakopiance w miejscowościach Gaj i Głogoczów. Protestujący domagają się rezygnacji z kontrowersyjnych wariantów inwestycji.
Akcja sprzeciwu wobec budowy
W sobotę o godzinie dwunastej mieszkańcy Gaju rozpoczną blokadę przejścia dla pieszych na Zakopiance. W niedzielę od godziny trzynastej protest przeniesie się do Głogoczowa. Organizatorzy zapowiadają, że będą cyklicznie blokować ruch drogowy – pięć minut protestu i pięć minut przerwy.
Powody niezadowolenia
Mieszkańcy zwracają uwagę, że nowa trasa S7 podzieli miejscowości i utrudni życie dzieciom oraz dorosłym. Protestujący obawiają się dewastacji domów, lasów i zabytkowego krajobrazu. Petycję przeciwko inwestycji podpisały już setki osób.
Samorządowcy popierają protesty
Władze gmin, przez które ma przebiegać trasa, podkreślają konieczność ochrony dziedzictwa przyrodniczego i kulturowego regionu. Burmistrzowie oraz rady gmin skierowali pisma do instytucji odpowiedzialnych za budowę S7, sprzeciwiając się prezentowanym wariantom inwestycji.


Jestem mieszkańcem krakowskiego osiedla Kurdwanów. Bardzo dużo mieszkańców na pewno popiera budowę trasy S7 w obecnie proponowanych wariantach. Tylko ich nie słychać. Odsunięcie planowanej trasy poza Kraków pozbawi nas – mieszkańców Krakowa szybkiego i łatwego wyjazdu z miasta na południe.
Jeśli trasa S7 nie będzie zaczynać się na południowej obwodnicy miasta to na zawsze będziemy już skazani na jazdę „starą” Zakopiankę gdyż nieopłacalny będzie dojazd kilkunastu kilometrów do nowej trasy jeśli będzie rozpoczynać się gdzieś daleko.
Obecne protesty celowo wprowadzają też mieszkańców miasta w błąd. Sugerując nazwami protestów, że trasa będzie biegła „przez Kraków”. Wiele, zwłaszcza starszych osób myśli, że trasa dosłownie przetnie centrum miasta a nie dzielnicę domów będącą już poza obwodnicą a jedynie leżącą w granicach administracyjnych.
Droga nie zwiększy też ruchu w mieście, bo trasa dotyczy tranzytu idącego obwodnicą. Różnica dla Krakowian będzie taka, że zamiast starą drogą pojada nową, szybszą i wygodniejszą.
Każdy wariant będzie gdzieś oprotestowany. A droga tu – blisko jest w naszym interesie. Nas – mieszkańców, którzy chcą łatwego wyjazdu.