W Tarnowie doszło do śmiertelnego zatrucia tlenkiem węgla. Strażacy znaleźli ciało starszego mężczyzny w garażu przy ulicy Kassali. Silnik samochodu wciąż pracował,
Udusił się we własnym garażu
Alarm dotarł do strażaków w niedzielny poranek. Mieszkańcy zgłosili podejrzenie pożaru w jednym z garaży. Gdy ratownicy otworzyli drzwi, zobaczyli coś przerażającego.
W środku stał włączony samochód. Za kierownicą siedział 80-letni mężczyzna. Czujniki od razu wykryły śmiertelne stężenie tlenku węgla.
Strażacy natychmiast przystąpili do reanimacji. Walka o życie seniora trwała kilkanaście minut. Wszystkie wysiłki okazały się bezskuteczne. Lekarz stwierdził zgon na miejscu.
Trwa ustalanie przyczyn tragedii
Sprawą zajęła się policja i prokuratura. Śledczy sprawdzają, czy do tragedii przyczyniły się inne osoby. Na razie wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek.
Tlenek węgla to cichy zabójca. Nie ma zapachu ani koloru. Ofiara nie wie, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. Wystarczy kilkanaście minut w zamkniętym pomieszczeniu z pracującym silnikiem.

