Sąd Rodzinny w Tarnowie wydał decyzję w sprawie 17-letniego Kacpra, który w ubiegłym roku śmiertelnie ugodził nożem rówieśnika w Lasku Lipie. Chłopak nie trafi do poprawczaka.
Co zdecydował sąd?
Postępowanie trwało dziewięć miesięcy i toczyło się za zamkniętymi drzwiami. Jak informuje Radio Kraów, sąd uznał, że Kacper przekroczył granice obrony koniecznej i działał w zamiarze ewentualnym. Sędziowie przyjęli jednak, że nastolatek działał pod wpływem strachu, który był uzasadniony zachowaniem ofiary.
Sąd orzekł dozór kuratora sądowego do czasu ukończenia przez Kacpra 21 lat. Kurator ma składać miesięczne sprawozdania. Chłopak musi też kontynuować psychoterapię i leczenie psychiatryczne.
Co stało się w Lasku Lipie?
Na początku kwietnia 2025 roku dwie grupy nastolatków spotkały się w fast foodzie w pobliżu Lasku Lipie. Doszło tam do kłótni – znajomi Szymona mieli wyśmiewać i obrażać Kacpra. Następnie obie grupy udały się do lasku, gdzie doszło do kolejnej sprzeczki i przepychanki. Kacper wyciągnął nóż i ugodził nim Szymona w szyję. Mimo podjętej reanimacji 16-latek zmarł.
Prokuratura nie odpuszcza
Z decyzją sądu nie zgadza się prokuratura. Śledczy domagali się umieszczenia Kacpra w zakładzie poprawczym. Prokurator Radosław Nowak zapowiedział, że złoży wniosek o pisemne uzasadnienie wyroku i rozważy apelację.
Obrońca Kacpra, mecenas Artur Latawiec, ocenił decyzję sądu jako sprawiedliwą. Zaznaczył jednak, że strona obrony również zapozna się z pisemnym uzasadnieniem przed podjęciem decyzji o ewentualnej apelacji.
Strony mają siedem dni na złożenie wniosku o uzasadnienie, a następnie 14 dni na wniesienie apelacji.



