Ta akcja mu nie wyszła. James Igbekeme po całości zawalił w meczu z Polonią Bytom.
Mecz z Polonią Bytom nie układał się Wiśle Kraków. Rywale od samego początku z łatwością stwarzali sobie sytuacje do zdobycia gola. Na szczęście do przerwy było 0:0. Wisła mogła opanować mecz w drugiej połowie, ale tak się nie stało.
Lawina błędów Igbekeme
Po godzinie gry wiślacy stracili w Bytomiu gola. A bramka dla Polonii padła po lawinie błędów Jamesa Igbekeme,
Było tak.
Wisła miała dogodną okazję po rzucie wolnym tuż pod polem karnym rywala, ale James Igbekeme posłał piłkę bardzo wysoko ponad bramka, prosto w trybuny.
Rywale szybko wznowili akcję dalekim podaniem. Nigeryjczyk próbując przejąć piłkę, kopnął ją w stronę własnej bramki, wprost pod nogi Oliwiera Kwiatkowskiego.
Ten nawinął Raoul Giger i zdecydował się na strzał. Piłka trafiła w głowę Igbekeme(!) zmyliła Patryka Letkiewicza i wpadła do bramki wiślaków!
Wisła remisuje z Polonią Bytom
To była prawdziwa lawina błędów. Dobrze, że Wisła zdołała z Bytomia wywieźć przynajmniej remis.
Teraz przed ekipą Mariusza Jopa wyjazdowy mecz z Ruchem Chorzów.




