Zamiast wielkiego święta będzie wielka smuta? Dziwne wieści napływają ostatnio z Cracovii, a teraz prezes Elżbieta Filipiak przyznała, że klub nie jest gotowy na obchody 120-lecia.
Wisła Kraków i Cracovia kłócą się o to, kto jest starszy, ale oba kluby za rok powstania przyjmują 1906. Oznacza to, że oba kluby obchodzą w 2026 roku 120-lecie istnienia.
Wisła do jubileuszu przygotowuje się od dawna. W środę odbędzie się konferencja prasowa otwierająca obchody. Wezmą w niej udział prezes klubu Jarosław Królewski, ale też udziałowiec Peter Moore. Wisła rozegra przynajmniej jeden mecz towarzyski (mówi się o Wrexham), a punktem kulminacyjnym ma być awans do Ekstraklasy. Choć to akurat nie jest coś, co można od razu zaplanować.
Cracovia nie jest gotowa na jubileusz 120-lecia
Atrakcji na pewno będzie sporo. A co słychać po drugiej stronie Błoń?
Prezes Elżbieta Filipiak mówi wprost: ″Nie jesteśmy gotowi″.
– Pracujemy nad tym intensywnie. Jesteśmy za krótko, by mieć wszystko w głowie. Niestety, te obchody nie są przygotowane i musimy się teraz nad tym skoncentrować. Żeby w należyty sposób tak piękną rocznicę przygotować. I chcielibyśmy, żeby to było przede wszystkim przyjemne dla naszych kibiców – powiedziała Filipiak w rozmowie z telewizją klubową.
Czy Cracovia zdąży przygotować cokolwiek?



