Cracovia przegrała z Legią 0:1. Krakowianie zaczęli pewnie, ale jeden błąd w obronie przekreślił ich szanse na punkty.
Dobre wejście w mecz
Cracovia nie przyjechała do Warszawy po remis. Od pierwszych minut Pasy grały odważnie i narzucały tempo. W czwartej minucie Zahiroleslam minął się z piłką o centymetry – przy odrobinie szczęścia Cracovia mogła objąć prowadzenie już na początku.
Krakowianie grali uważnie w defensywie i szukali swoich szans. W 23. minucie Perković główkował po centrze Praszelika, ale bramkarz Legii nie miał problemów z interwencją.
Jeden błąd, jeden gol
W 31. minucie Cracovia sama sobie zaszkodziła. Traore niecelnie podał do Perkovicia, Legia przejęła piłkę i wyprowdziła szybką akcję. Rajović znalazł się przy piłce i strzałem z bliska pokonał Madejskiego – piłka wpadła do siatki po odbiciu od słupka.
Druga połowa bez pomysłu
Po przerwie Cracovia szukała wyrównania, ale grała bez wyraźnego planu. Kolejne zmiany nie przyniosły poprawy gry. Legia broniła się całą jedenastką i nie dała Krakowianom żadnej klarownej sytuacji.



