Cracovia zremisowała u siebie z Arką Gdynia 2:2 i nie wykorzystała szansy na odskoczenie od strefy spadkowej. Spotkanie było wyrównane, a oba zespoły kilkakrotnie prowadziły w wyniku.
Charpentier otworzył wynik
Cracovia objęła prowadzenie w 24. minucie za sprawą Gabriela Charpentiера, który w efektowny sposób ograł dwóch obrońców, wszedł w pole karne i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza. Prowadzenie nie trwało długo – już pięć minut później wyrównał Oskar Kubiak, który wykorzystał wrzutkę Sebastiana Kerka i głową doprowadził do remisu.
Fatalne otwarcie drugiej połowy
Druga połowa zaczęła się fatalnie dla Cracovii. Już na początku gola strzelił Vladislavs Gutkovskis, który dobrze znalazł się w polu karnym i wyprowadził Arkę na prowadzenie. Kibice natychmiast zaczęli dopingować drużynę. Skutek był natychmiastowy – Mauro Perković głową po dograniu z prawej strony wyrównał na 2:2.
Remis nikomu nie pomaga
W końcówce Cracovia atakowała, ale nie zdołała strzelić zwycięskiej bramki. Najlepszą okazję miał Mateusz Klich, który w 87. minucie strzelił niecelnie z kilkunastu metrów. Remis oznacza, że Cracovia nadal ma tylko trzy punkty przewagi nad strefą spadkową, a Arka pozostaje w bezpośrednim zagrożeniu.








