Cracovia zremisowała 1:1 z Lechią Gdańsk w piątkowym meczu PKO Ekstraklasy. Goście z Krakowa przez całą drugą połowę grali w dziesiątkę po czerwonej kartce dla Karola Knapa, ale zdołali obronić punkt.
Lechia zaczęła lepiej
Lechia otworzyła wynik w 20. minucie. Rifet Kapić wykorzystał podanie Iwana Żelizki i pokonał bramkarza gości. Piłka wpadła do siatki po rykoszecie od Oskara Wójcika.
Tuż przed przerwą sytuacja skomplikowała się dla Cracovii. Karol Knap zobaczył drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Krakowska drużyna została z dziesięcioma zawodnikami.
Cracovia miała swoje szanse
Po przerwie Cracovia wycofała się głęboko i czekała na swoją szansę. Ta nadeszła w 63. minucie. Tomas Bobcek sfaulował w polu karnym Brahima Traore, a sędzia Tomasz Kwiatkowski wskazał na jedenasty metr. Ajdin Hasić pewnie wykorzystał rzut karny i wyrównał stan meczu.
Lechia nie zdołała wykorzystać przewagi liczebnej. Gospodarze atakowali, ale napotykali na szczelną obronę rywali. Sebastian Madejski w bramce Cracovii świetnie spisywał się w ostatnich minutach. W doliczonym czasie obronił groźne uderzenie Aleksandara Ćirkovicia.
Cracovia zagrała defensywnie i skupiła się na utrzymaniu remisu. Taktyka przyniosła efekt. Krakowski zespół wywiózł cenny punkt z trudnego terenu.











