Katowiczanie wygrali czwarty mecz półfinałowy play-off 4:1 i teraz prowadzą w serii 3:2. Cracovia przegrała przed własną publicznością, grając mocno osłabionym składem.
Kontuzje zrobiły swoje
Przed meczem krakowski klub stracił dwóch ważnych zawodników. Patryk Wajda skończył sezon z powodu urazu więzadeł kolanowych, a Damian Kapica pauzował po złamaniu nosa. Ich brak wyraźnie odczuło całe uderzenie Cracovii.
Już od początku było źle
GKS objął prowadzenie już w drugiej minucie. Wronka ograł obronę i umieścił krążek przy słupku. To właśnie ten zawodnik decydował o losach meczu – asystował przy trzech bramkach katowiczan. Cracovia miała kłopoty, dwukrotnie broniła się w osłabieniu i to jej pochłaniało energię.
Szansa była, ale szybko przepadła
Na początku drugiej tercji krakowianie ruszyli do ataku. Toussaint wyrwał się obrońcom i strzelił kontaktowego gola na 1:2 w 30. minucie. Jednak już cztery minuty później GKS zdobył trzecią bramkę, a w 38. minucie czwartą. Mecz był rozstrzygnięty przed ostatnią odsłoną.
Co dalej
Seria jest teraz wyrównana 2:2. Piąty mecz odbędzie się w niedzielę w Katowicach, a jeśli będzie potrzebny szósty – zostanie rozegrany we wtorek 10 marca w Krakowie.









