Cracovia w końcu wygrała. Pasy pokonały Energę Toruń 2:1 i zakończyli fatalną serię czterech przegranych meczów z rzędu. Zwycięstwo przyszło z trudem, ale punkty zostały w Krakowie.
Kibice musieli uzbroić się w cierpliwość
Kibice musieli uzbroić się w cierpliwość. Pierwsza bramka padła dopiero w 24. minucie, kiedy Montgomery wykorzystał grę w przewadze i pokonał Svenssona. Radość nie trwała długo. Torunianie odpowiedzieli sześć minut później. Worona wykorzystał błąd gospodarzy i strzałem pod poprzeczkę wyrównał stan meczu.
Kluczowy moment przyszedł w 36. minucie. Karjalainen sprytnie obrócił się w polu przeciwnika i huknął w samo okienko. To był gol, który przyniósł Cracovii trzy punkty.
Drugie zwycięstwo z Toruniem
Mecz miał nerwowy przebieg. Sędziowie często przerywali grę, a Damian Kapica otrzymał nawet karę meczu za niesportowe zachowanie. .
Cracovia wygrała po raz drugi w tym sezonie z Toruniem.











