Nad Cracovią wychodzi słońce? Zmiany w zarządzie, odejście prezes Elżbiety Filipiak i niedawne trzęsienie ziemi w Krakowie — to wszystko mogło zachwiać stabilnością Pasów. Jednak nowi szefowie mają plany i chcą działać.
Filipiak odeszła, ale nie zniknęła
Elżbieta Filipiak, prezes i wdowa po legendarnym właścicieu klubu profesorze Filipiaku, złożyła rezygnację. Nie porozumiała się z nowym właścicielem Philipem Platkiem co do tego, jak klub powinien się rozwijać.
„Moim celem było zawsze prowadzenie Klubu w sposób odpowiedzialny biznesowo i z szacunkiem dla jego dziedzictwa, ludzi i miasta, którego jest częścią. Różnice są na tyle istotne, że nie pozwalają mi dłużej pełnić funkcji w zgodzie z poczuciem odpowiedzialności wobec Klubu i wobec Państwa” – napisała Filipiak.
Nie zrywa jednak z Cracovią całkowicie. „Odchodzę z funkcji, ale nie odchodzę od Cracovii. Pozostaję mniejszościowym akcjonariuszem Klubu i jego wiernym kibicem” – dodała.
25 metrów od Mariackiego
Nowe kierownictwo nie traci czasu. Wiceprezes Murat Çolak zapowiedział na konferencji prasowej otwarcie sklepu klubowego w samym sercu Krakowa, dosłownie 25 metrów od Kościoła Mariackiego.
„Robimy wszystko, by Cracovia była znana nie tylko w Polsce, ale też w Europie i na świecie. Jestem bardzo dumny, że jestem wiceprezesem tego klubu – to spełnienie marzeń” – powiedział Çolak.



