Do sporu o mecz Śląsk – Wisła włączył się prezydent Krakowa Aleksander Miszalski. W oficjalnym piśmie do szefa PZPN Cezarego Kuleszy wezwał do przełożenia sobotniej rywalizacji.
Miszalski pisze do Kuleszy
Prezydent Krakowa skierował do szefa polskiej piłki pismo z sygnaturą NK.071.2.2026. Miszalski nie zostawił wątpliwości co do swojego stanowiska. Zażądał, aby mecz nie odbył się dopóki nie zostaną wyjaśnione wszystkie wątpliwości prawne i organizacyjne wokół tego spotkania.
„W obecnej sytuacji rozegranie meczu bez uprzedniego wyjaśnienia wszystkich okoliczności budzi poważne zastrzeżenia i nie powinno mieć miejsca” – napisał prezydent Krakowa.
Dziekujemy za wsparcie w tym temacie @Miszalski_ @wislakrakowsa 🔵⚪️🔴 pic.twitter.com/jYPYof1ik7— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) March 6, 2026
Bezpieczeństwo jako priorytet
Miszalski podkreślił, że do krakowskiego magistratu napływają sygnały o poważnych niejasnosściach organizacyjnych i prawnych. Zdaniem prezydenta Krakowa mecz o takiej temperaturze emocji musi być przygotowany w warunkach pełnej przejrzystości. „Bezpieczeństwo uczestników wydarzenia – zawodników, służb organizacyjnych oraz przede wszystkim tysięcy kibiców – pozostaje dla władz samorządowych absolutnym priorytetem” – zaznaczył Miszalski w piśmie.
Gotowość do współpracy
Prezydent Krakowa zaznaczył jednocześnie, że nie chodzi mu o zablokowanie meczu na stałe. Miszalski zadeklarował gotowość do współpracy przy wypracowaniu rozwiązania, które pozwoli na rozegranie spotkania w bezpiecznych i przejrzystych warunkach.
Pismo Miszalskiego to kolejny sygnał, że afera wokół meczu Śląsk – Wisła przestała być wewnętrzną sprawą piłkarską. Do sporu, który zaczął się od odmowy wpuszczenia kibiców gości na stadion we Wrocławiu, włączyły się już władze samorządowe, a właściciel Wisły Jarosław Królewski wzywa parlament do natychmiastowej reakcji.



