Mecz w niedzielę we Wrocławiu nigdy się nie zaczął. Wisła Kraków nie przyjechała na Tarczyński Arenę, a sędzia po kwadransie zakończył spotkanie walkowerem.
Co się stało?
Śląsk Wrocław odmówił wpuszczenia kibiców Wisły na swój stadion. W odpowiedzi władze krakowskiego klubu zdecydowały, że drużyna nie wyjedzie do Wrocławia. Na boisku pojawili się tylko piłkarze gospodarzy, którzy przez piętnaście minut czekali na rywali. Sędzia Tomasz Kwiatkowski odgwizdał walkower dla Wisły Kraków.
Tysiące kibiców oglądało trening
Na trybunach Tarczyński Areny zasiadło kilka tysięcy fanów Śląska. Zamiast meczu obejrzeli rozgrzewkę własnej drużyny. Transmisję z całego zdarzenia przeprowadziła TVP Sport, a komentatorzy w studiu nie zostawili na Śląsku suchej nitki za sposób, w jaki klub potraktował kibiców przyjezdnych.
Co dalej?
Sprawą zajmie się Wydział Dyscypliny PZPN. Prezes związku Cezary Kulesza zapowiedział kary dla obu klubów. Walkower oznacza dla Wisły trzy punkty, choć decyzja formalnie należy do organu dyscyplinarnego.



