Wiceminister sportu Ireneusz Raś włączył się w spór między Wisłą Kraków a Śląskiem Wrocław. Radio Kraków ustaliło, że polityk rozmawiał już z władzami wrocławian.
Wiceminister rozmawiał z szefami Śląska
Raś skontaktował się z przedstawicielami Śląska Wrocław, żeby omówić sytuację przed sobotnim meczem I ligi. Z rozmowy wynikało jedno – klub nie zmieni decyzji o zakazie wjazdu kibiców Wisły do Wrocławia. Jak poinformowało Radio Kraków, władze Śląska uznały temat za zamknięty i nie widzą podstaw do dalszych negocjacji.
Wisła nie przyjedzie, PZPN grozi karami
Prezes Wisły Kraków Jarosław Królewski odpowiedział na to jednoznacznie – drużyna nie wyjedzie na mecz. Tłumaczył, że skoro Śląsk nie może zagwarantować bezpieczeństwa kibicom, to nie może go zagwarantować też piłkarzom i trenerom.
PZPN ostrzegł, że jeżeli mecz nie odbędzie się, kary dostaną oba kluby. Związek nie wykluczył nawet obustronnego walkowera, co oznaczałoby dla każdego z nich zero punktów i trzy bramki na minus.
Pseudokibice w tle
Raś przyznał, że nie może wykluczyć wpływu środowisk pseudokibicowskich na decyzję wrocławskiego klubu. Bojkot kibiców Wisły trwa od prawie trzech lat i stosuje go większość rywali Białej Gwiazdy.



