----- Reklama -----

Wisła Kraków nie przyjedzie do Wrocławia. Klub wydał ostateczne oświadczenie

FK
FK

Wisła Kraków potwierdziła, że nie stawi się na sobotnim meczu ze Śląskiem Wrocław. Krakowski klub obarcza winą za całą sytuację gospodarzy i zapowiada walkę z ewentualnym walkowerem.

Bezpieczeństwo ponad wszystko

Piłkarze i sztab Wisły Kraków nie pojadą dziś do Wrocławia na mecz 24. kolejki Betclic 1. Ligi. Klub opublikował obszerne oświadczenie, w którym wyjaśnia powody tej decyzji. Wisła wskazuje wprost, że priorytetem jest ochrona zdrowia i życia zawodników oraz pracowników. Klub podkreśla, że jako pracodawca ma prawny obowiązek zapewnić bezpieczne warunki pracy. „Ochrona życia i zdrowia osób wykonujących obowiązki zawodowe na rzecz Wisły Kraków nie może podlegać relatywizacji ani ustępować względom organizacyjnym, sportowym czy wizerunkowym” – czytamy w komunikacie.

Śląsk odmówił kibiców, Wisła odmówiła przyjazdu

Bezpośrednią przyczyną całego sporu jest decyzja Śląska Wrocław o niewpuszczeniu zorganizowanej grupy kibiców Wisły na stadion. Wisła twierdzi, że ta decyzja nie miała żadnego oparcia w faktach ani w prawie. Co więcej, wrocławska policja miała potwierdzić, że nie istniały żadne przeciwwskazania do rozegrania meczu z kibicami gości. Wisła wskazuje też na coś poważniejszego – że prezes Śląska podjął decyzję pod presją własnych kibiców. „Wisła Kraków nie będzie akceptować sytuacji, w której Prezes Zarządu profesjonalnego klubu piłkarskiego podejmuje decyzje organizacyjne dotyczące meczu ligowego pod presją lub pod wpływem grup kibicowskich” – napisał Jarosław Królewski.

Walkower? Wisła zapowiada odwołanie

Krakowski klub stanowczo sprzeciwia się temu, żeby niestawienie się na meczu było traktowane jako walkower. Odpowiedzialność za całą sytuację leży – zdaniem Wisły – po stronie Śląska jako organizatora spotkania. Wisła zapowiada też, że jest gotowa zagrać ten mecz, ale w innym terminie i przy zagwarantowaniu bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom. „Wisła Kraków pragnie podkreślić, że nie uchyla się od rozegrania Meczu i pozostaje w pełni gotowa sportowo do jego przeprowadzenia” – czytamy na końcu oświadczenia.

Teraz piłka jest po stronie PZPN, który musi zdecydować, co dalej z tym meczem i jak ukarać – jeśli w ogóle – któryś z klubów.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Social media

Odwiedź nasze profile w social mediach
Popularne wiadomości
- Reklama -
- Reklama -
Ad imageAd image