Czy to największy problem Krakowa? KO pozywa Gibałę za to co powiedział o nich w radiu

SW
SW

Pełnomocnik komitetu Moniki Piątkowskiej złożył w krakowskim sądzie wniosek w trybie wyborczym przeciwko Łukaszowi Gibale. Domaga się, by kandydat przestał twierdzić, że zgłosiło się do niego sześcioro radnych Koalicji Obywatelskiej. Do drugiej tury wyborów na prezydenta Krakowa zostało dziesięć dni.

O co poszło w sporze o sześciu radnych

W poniedziałek 28 września Gibała powiedział w RMF FM, że sześcioro radnych koalicji jest otwartych na współpracę, jeśli wygra wybory. Nazwisk nie podał. Zastrzegł też, że to wybieganie do przodu i nie wiadomo, czy radni podtrzymają swoje deklaracje.
W czwartek 1 października radni KO zwołali konferencję pod Urzędem Miasta. Pokazali 19 podpisanych oświadczeń, że takie rozmowy się nie odbyły. Przewodniczący klubu Grzegorz Stawowy mówił, że radni próbowali ustalić, kto miałby być w tej szóstce, i nikogo nie znaleźli. Piotr Moskała, radny i szef sztabu Piątkowskiej, nazwał wypowiedź Gibały kłamstwem.

Co może zrobić sąd

Komitet chce, by Gibała zaprzestał rozpowszechniania tych informacji. Kodeks wyborczy pozwala sądowi także nakazać sprostowanie lub przeprosiny. Sprawy w tym trybie rozpatruje się co do zasady w ciągu doby, dlatego radni liczą na rozprawę już w piątek 2 października. Zapowiadają, że nie będą zwlekać, i oczekują, że Gibała nie będzie przeciągał sprawy.

Sztab pokazuje, kto ma większość w radzie

Pozew ma też wymiar polityczny. W Radzie Miasta Krakowa większość ma Koalicja Obywatelska, a Gibała liczył na współpracę z rozsądnymi osobami z różnych klubów. Radni KO chcą przekonać wyborców, że ta współpraca nie jest przesądzona. Stawowy zapowiada, że poprą dobre pomysły nowego prezydenta, a będą głosować przeciw tym, które uznają za szkodliwe. Jeśli Gibała wygra i opuści radę, jego miejsce zajmie kandydatka koalicji KO i Lewicy, więc klub urośnie do 24 osób.  

Kraków wybiera prezydenta po tym, jak mieszkańcy w majowym referendum odwołali Aleksandra Miszalskiego, a miastem do czasu wyboru następcy zarządza Stanisław Kracik.
Nowy prezydent przejmie miasto, które według doniesień mediów ma 7,8 mld zł długu i jest najbardziej zadłużone w Polsce, a dziura budżetowa zacznie się zmniejszać najwcześniej w 2027 roku. To z tymi liczbami będzie musiał się zmierzyć w pierwszej kolejności.  

Trudno oprzeć się wrażeniu, że spór o to, kto komu co powiedział w radiu, schodzi na dalszy plan wobec pytania, jak nowy prezydent poradzi sobie z budżetem. Druga tura odbędzie się 11 października i to wtedy mieszkańcy zdecydują, kto będzie miał to rozwiązać.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *