Komisja Dyscyplinarna dla Nauczycieli przy Wojewodzie Małopolskim uznała, że prezydent Krakowa bezpodstawnie zawiesił dyrektora XLIV Liceum Ogólnokształcącego. Mariusz Graniczka odwoła się do pracy po dwóch miesiącach przymusowej przerwy.
Dyrektor krakowskiego liceum wygrał w komisji dyscyplinarnej. Organ uchylił decyzję prezydenta miasta, który w listopadzie ubiegłego roku zawiesił Mariusza Graniczkę w pełnieniu obowiązków. Sprawa dotyczyła incydentu z października, gdy dyrektor wysłał ucznia do fryzjera bez wiedzy rodziców.
Dlaczego komisja przywróciła dyrektora
Komisja przeanalizowała dokumenty i stwierdziła, że brak było podstaw do zawieszenia. W uzasadnieniu czytamy, że zdarzenie miało charakter jednorazowy. Organ podkreślił także, że dyrektor nie stwarzał zagrożenia dla uczniów.
„Z dokumentów nie wynika, że dalsze pełnienie funkcji przez Mariusza Graniczkę stwarzałoby realne i bezpośrednie zagrożenie dla życia lub zdrowia uczniów” – napisała komisja w postanowieniu.
Kolejny argument to procedury. Prezydent zawiesił dyrektora jeszcze przed wszczęciem postępowania dyscyplinarnego. Komisja uznała, że nie było pilnych przesłanek, które uzasadniałyby tak szybką reakcję.
Co wydarzyło się w październiku
Sprawa zaczęła się 15 października ubiegłego roku. Siedemnastoletni uczeń przyszedł do szkoły z fryzurą, która łamała regulamin – miał wygolone boki i mały irokez. Dyrektor kazał mu pójść do pobliskiego zakładu fryzjerskiego. Chłopak ogolił głowę na łyso i zapłacił dziesięć złotych.
Rodzice nie zostali wcześniej poinformowani o całej sytuacji. To właśnie ten element wywołał największą burzę. Władze miasta zareagowały zawieszeniem dyrektora miesiąc później.
Co dalej z dyrektorem
Decyzja komisji oznacza, że Mariusz Graniczka może wrócić do pracy w liceum. Uchylono zawieszenie, które obowiązywało od listopada. Nie wiadomo jeszcze, czy prezydent miasta odwoła się od tej decyzji lub podejmie inne kroki.

