Monika Piątkowska zabrała głos po przegranej w drugiej turze przedterminowych wyborów na prezydenta Krakowa. Podziękowała mieszkańcom, którzy wzięli udział w głosowaniu, i pogratulowała zwycięstwa Łukaszowi Gibale. Jednocześnie zapowiedziała, że będzie kontrolować działania nowego prezydenta i pilnować interesów miasta.
Monika Piątkowska dziękuje wyborcom
Kandydatka zwróciła się do mieszkańców Krakowa, dziękując wszystkim, którzy poszli do urn. Szczególne słowa skierowała do osób, które oddały na nią głos.
- Bardzo serdecznie wam dziękuję, a szczególnie, mocno i serdecznie dziękuję każdej Krakowiance, każdemu Krakowianinowi, który oddał na mnie głos. Naprawdę, jestem wam bardzo wdzięczna – powiedziała Monika Piątkowska.
Przyznała również, że od początku zdawała sobie sprawę z trudności, jakie wiązały się ze startem w tych wyborach. - To była trudna kampania. Miałam pełną świadomość tego i wiecie tutaj obecni, że startuję w bardzo trudnym momencie – podkreśliła.
Piątkowska zwróciła się do Łukasza Gibały
Po podziękowaniach Monika Piątkowska pogratulowała zwycięzcy. Zwróciła uwagę, że Gibała startował w wyborach na prezydenta Krakowa już cztery razy, a dopiero czwarta próba przyniosła mu zwycięstwo.
- Łukasz, gratuluję ci wygranych wyborów. Startowałeś cztery razy, ten czwarty okazał się szczęśliwy – powiedziała.
Jednocześnie zaznaczyła, że ona oraz członkowie Koalicji Obywatelskiej będą uważnie obserwować działania nowego prezydenta. - Ja i członkowie KO będziemy przyglądać się, czy twoje hasło „Kraków dla mieszkańców” jest prawdziwe. Będziemy czuwać nad interesem naszego miasta – zapowiedziała.
„Będę patrzyła na ręce”
Piątkowska życzyła Gibale powodzenia w zarządzaniu Krakowem, podkreślając, że zależy jej na przyszłości miasta. Jednocześnie jasno zaznaczyła, że nie zamierza rezygnować z kontroli jego działań.
- Życzę ci powodzenia, bo kocham nasze miasto. Ale też mówię ci bardzo twardo. Będę patrzyła na ręce – zakończyła.

