Czterech mężczyzn odpowie przed sądem za napad na sklep jubilerski w krakowskiej Nowej Hucie. Sprawcy działali w zorganizowanej grupie przestępczej i ukradli biżuterię wartą prawie milion złotych. Za swoje czyny mogą trafić do więzienia na 20 lat.
Brutalny napad na osiedlu Tysiąclecia
Do rozboju doszło 19 grudnia ubiegłego roku na osiedlu Tysiąclecia. Zamaskowani bandyci weszli do sklepu z bronią i siekierą. Właściciel i pracownik nie mieli szans – przestępcy sterroryzowali ich i zabili cały towar. Podczas ucieczki padły strzały.
Policja od razu rozpoczęła pościg. Śledczy ustalili, że za napadem stoi gruzińska mafia, która działa na terenie całej Polski. Tropy prowadziły do Poznania, gdzie gang przeprowadził podobny napad miesiąc wcześniej.
Zatrzymania w Poznaniu
Krakowscy policjanci pojechali do stolicy Wielkopolski pod koniec stycznia. W akcji uczestniczyło prawie 40 funkcjonariuszy. Weszli jednocześnie pod cztery adresy i zatrzymali pięć osób. Wśród nich był 55-letni szef gangu i jego syn.
Prokuratura postawiła zarzuty czterem mężczyznom. Piątego przesłuchano tylko jako świadka. Nikt nie przyznał się do winy.
Część grupy uciekła z kraju
Śledczy odkryli, że w napadzie brało udział sześć osób. Trzech Gruzinów zaraz po rozboju wyjechało z Polski. Prawdopodobnie ukrywają się teraz w Gruzji. Pozostali członkowie gangu pełnili różne role – jeden obserwował przebieg akcji, drugi czekał za kierownicą, a szef nadzorował całą operację.
Prokuratura Regionalna w Krakowie zapowiada, że to nie koniec. Śledczy pracują nad ujęciem kolejnych członków siatki przestępczej.
Surowe kary za rozbój z bronią
Zatrzymanym grozi od 2 do 20 lat więzienia. Odpowiedzą za udział w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym, rozbój i kradzież z włamaniem. Sprawę nadzoruje zastępca prokuratora regionalnego, co pokazuje, jak poważnie traktują ją organy ścigania.
W śledztwie pomaga także oficer łącznikowy gruzińskiej policji. Współpraca międzynarodowa ma doprowadzić do schwytania sprawców, którzy uciekli za granicę.




