Kraków szykuje się do referendum w sprawie odwołania Aleksandra Miszalskiego. Żeby do niego doszło, w dwa miesiące trzeba zebrać około 80 tysięcy podpisów krakowian. Jak wyliczyli organizatorzy to 1300 głosów dziennie.
Potrzeba ludzi do zbierania podpisów
Do zbierania podpisów potrzebni są ludzie. Komitet, który rozpoczął inicjatywę liczył 21 osób. Łatwo policzyć, że każdy z jego członków komitetu musiałby dzień w dzień przekonywać po 62 krakowian. Ale może nie będą musieli…
Na OLX pojawiły się ogłoszenia
Na OLX pojawiły się ogłoszenia o treści: „Ankieter. Nawet 200 zł za 4 godziny pracy.” A w ich treści: „Chcesz zrobić coś ważnego dla Krakowa? Ciekawa, dobrze płatna praca polegająca na rozmowach z mieszkancami na terenie miasta Krakowa. Jesteśmy stowarzyszeniem, które działa na rzecz mieszkańców Krakowa. Pracuj z nami”
Podobne ogłoszenie wystawił Kraków Dla Mieszkańców Łukasza Gibały. W treści czytamy:
„Na czym polega praca?
- Przeprowadzanie krótkich ankiet w terenie
- Rozmowy z mieszkańcami (bez sprzedaży!)
- Praca na świeżym powietrzu, w ruchu – bez siedzenia za biurkiem”
W obu przypadkach można dobrze zarobić. Od 34 do 58 zł brutto za godzinę.
Co ciekawe oferta stowarzyszenia pojawiła się dziś, gdy lider ruchu przekazał, że dołącza do referendum. O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli obu stowarzyszeń. Odpowiedzi opublikujemy na łamach KR24.pl.



