Łukasz Gibała, nowy prezydent Krakowa, zawiesza partnerstwo z Lwowem. To jedna z jego pierwszych decyzji w urzędzie. Powodem jest uchwała władz obwodu lwowskiego, które ogłosiły 2027 rok Rokiem Romana Szuchewycza, dowódcy UPA.
Zawieszenie, nie zerwanie
Gibała podpisał już stosowne zarządzenia i poprosił radnych o poparcie. Podkreślił, że nie chodzi o zerwanie relacji, tylko o ich zawieszenie. „Moja reakcja jest stanowcza, choć wyważona”, powiedział. Przyznał też, że decyzja go zaskoczyła: „nie spodziewałem się, że to będzie jedna z pierwszych moich decyzji”.
Dlaczego Gibała chce zawiesić partnerstwo
Prezydent zaczął od deklaracji wsparcia dla Ukrainy. „Wszyscy wiemy, że Ukraina jest ofiarą agresji ze strony Rosji. Wspieramy Ukrainę w tej walce”, mówił. Dodał jednak, że relacje z Ukrainą muszą być budowane w oparciu o pojednanie historyczne, a to musi opierać się na prawdzie historycznej.
Gibała odniósł się do upamiętniania ludzi, których nazwał ludobójcami mordującymi Polaków. „Nie możemy akceptować takiej sytuacji”, oświadczył. „Uważam, że jako Kraków, jako miasto partnerskie dla Lwowa powinniśmy zareagować”.
Co uchwalił Lwów
Decyzję podjęła rada regionalna, a nie rada miejska Lwowa. Za rokiem Szuchewycza głosowało 52 radnych, tyle samo poparło rok UPA. Powodem są rocznice: 120 lat od urodzin Szuchewycza i 85 lat od powstania UPA.
Lwowska strona broni uchwały. Szef komisji kultury Swiatosław Szeremeta przekonywał, że to ukraińska historia i ukraińscy bohaterowie, których pamięć trzeba uszanować.
Szuchewycz dowodził UPA od 1943 roku do śmierci w 1950 roku. W Polsce jest uznawany za jednego z głównych odpowiedzialnych za zbrodnie UPA na polskiej ludności.
Reakcje w Polsce
Uchwała wywołała ostrą reakcję. Instytut Pamięci Narodowej uznał, że wpisuje się ona w długotrwałe budowanie oficjalnego kultu Szuchewycza. Krytykowali ją także polscy politycy.
Kraków próbował reagować już w lipcu
Kraków i Lwów są miastami partnerskimi od 1995 roku. Projekt uchwały pojawił się latem, gdy komisja kultury lwowskiej rady poparła go 6 lipca. Krakowscy radni chcieli wtedy przyjąć rezolucję sprzeciwu, ale głosowania nie było, bo nie wszystkie kluby zgodziły się na tryb nagły.
Gibała wygrał przedterminowe wybory 11 października z wynikiem 62,12 proc. i złożył ślubowanie 20 października. Wcześniej zapowiadał, że pierwszą decyzją będzie przywrócenie biletu 20-minutowego.

