Referendum przeciwko prezydentowi Krakowa Aleksandrowi Miszalskiemu przyspiesza. Pierwszego dnia zbiórki podpisów poparło ją już pięć tysięcy mieszkańców. Do inicjatywy Jana Hoffmana dołączają kolejne ugrupowania polityczne.
Koalicja przeciwników prezydenta rośnie
Ruch Narodowy w Małopolsce włączył się do kampanii. Wojciech Jaskółka, prezes organizacji, zapowiedział pełne zaangażowanie struktur.
„To, co dzieje się w Krakowie jest nie do zaakceptowania. Wzywamy wszystkich uczciwych mieszkańców Krakowa, aby włączyli się w zbiórkę i razem z nami odsunęli od władzy człowieka, który uwłacza godności urzędu prezydenta miasta” – ogłosił Jaskółka.
Koordynatorem działań Ruchu Narodowego został Piotr Bartosz, który wcześniej organizował protesty przeciwko Strefie Czystego Transportu.
Gibała: najwyższa pora odzyskać Kraków
Łukasz Gibała, lider ugrupowania Kraków dla Mieszkańców i główny rywal polityczny Miszalskiego, również zdecydował się poprzeć referendum.
„Najwyższa pora odzyskać Kraków. Od układów partyjnych. Dla Mieszkańców” – napisał Gibała, zwracając się do swoich zwolenników z prośbą o pomoc w zbieraniu podpisów.
PiS angażuje całą partię
Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało poparcie dla akcji. Co istotne, decyzję podjęła cała partia, a nie tylko krakowski klub radnych. PiS planuje ogłosić swoje stanowisko podczas środowej konferencji prasowej przed magistratem.
Referendum jest możliwe?
Bartłomiej Orzeł przeanalizował dotychczasowe tempo zbiórki i przedstawił prognozy. Jeśli akcja utrzyma obecną dynamikę, wymagana liczba podpisów może zostać zebrana w ciągu 12 dni, a z 20-procentowym zapasem w 15 dni.
Do przeprowadzenia referendum potrzeba zebrać około 80 tysięcy podpisów krakowian. Wynik pierwszego dnia, że cel jest realny.
Zarzuty wobec prezydenta
Jan Hoffman, pełnomocnik grupy 21 obywateli inicjujących referendum, przedstawił katalog zarzutów. Wymienia brak powagi odpowiedniej do stanowiska, niespełnione obietnice wyborcze oraz zatrudnianie niekompetentnych osób po znajomości.
Referendum ma objąć nie tylko prezydenta, ale również wszystkich radnych miejskich. Inicjatorzy twierdzą, że obecna Rada Miasta działa nieskutecznie i nie reprezentuje interesów mieszkańców.




