Daniel Obajtek ostro zareagował na działania prokuratury, która chce uzyskać zgodę Parlamentu Europejskiego na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej oraz jego zatrzymanie. Były prezes Orlenu nawiązał do cen paliw z jesieni 2023 roku i obietnicy benzyny po 5,19 zł za litr, którą przypomniał Donaldowi Tuskowi. Sprawa dotyczy podejrzenia niegospodarności i szkody przekraczającej 4,1 mld zł, którą według śledczych miała ponieść spółka.
W czwartek, 15 października, prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o przekazaniu przewodniczącej Parlamentu Europejskiego Robercie Metsoli wniosku dotyczącego Daniela Obajtka. Prokuratura chce uzyskać zgodę na pociągnięcie europosła PiS do odpowiedzialności karnej, jego zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie, a także zastosowanie tymczasowego aresztowania.
Polityk odpowiedział na tę informację wpisem w mediach społecznościowych. Wypowiedź połączył z politycznym sporem o ceny paliw i wcześniejsze deklaracje obecnego premiera.
Obajtek stawia warunek. „W celi będzie siedzieć też Donald Tusk”
„Jeśli chcą mnie zatrzymywać za to, że Polacy tankowali poniżej 6 złotych, to proszę bardzo – pod warunkiem, że w celi będzie siedzieć też Donald Tusk, który obiecywał paliwo po 5,19, a już jako premier mówił, że spółki Skarbu Państwa nie powinny zarabiać, tylko dbać o dobrostan Polaków” – napisał Daniel Obajtek na platformie X.
Były szef Orlenu przedstawił sprawę jako próbę pociągnięcia go do odpowiedzialności za politykę cenową, dzięki której kierowcy mogli tankować paliwo poniżej 6 zł za litr. Jednocześnie skierował uwagę na deklaracje Donalda Tuska dotyczące cen paliw oraz roli spółek kontrolowanych przez państwo.
Wpis ma wyraźnie polityczny charakter. Obajtek zestawia działania prokuratury z publicznymi obietnicami dotyczącymi cen na stacjach. Sednem postępowania jest jednak to, czy decyzje podejmowane w Orlenie w 2023 roku były zgodne z obowiązkami zarządu i interesem spółki.
Prokuratura: chodzi o ponad 4,1 mld zł
Według komunikatu Prokuratury Krajowej śledztwo dotyczy polityki cenowej Orlenu w okresie, gdy Daniel Obajtek był prezesem koncernu. Śledczy podejrzewają, że ceny paliw w sprzedaży detalicznej ustalano na poziomie 5,99 zł za litr w sposób nierynkowy, bez należytego uwzględnienia czynników ekonomicznych. Prokuratura wskazuje, że działania te miały być prowadzone co najmniej od 1 do 15 października 2023 roku. Według śledczych mogły doprowadzić do szkody przekraczającej 4,1 mld zł. W komunikacie zarzucono również naruszenie obowiązków menedżerskich i procedur obowiązujących w koncernie.
To stanowisko prokuratury dotyczące podejrzeń objętych postępowaniem, a nie prawomocne orzeczenie sądu. Wniosek o uchylenie immunitetu ma umożliwić przeprowadzenie dalszych czynności procesowych z udziałem europosła.
Najpierw zgoda Parlamentu Europejskiego
Daniel Obajtek korzysta z immunitetu przysługującego posłom do Parlamentu Europejskiego. Z tego powodu prokuratura musi uzyskać wymaganą zgodę, zanim będzie mogła przedstawić mu zarzut w sprawie objętej wnioskiem i przeprowadzić dalsze czynności. Wystąpienie o zgodę na zatrzymanie nie oznacza, że polityk został już zatrzymany. Także tymczasowe aresztowanie nie jest automatyczną konsekwencją wniosku. O zastosowaniu tego środka decydowałby sąd, gdyby prokuratura wystąpiła z odpowiednim wnioskiem po przeprowadzeniu wymaganych czynności.
Prokuratura uzasadnia wniosek między innymi obawą utrudniania postępowania oraz grożącą surową karą. Wskazuje, że czyn opisany we wniosku zagrożony jest karą od 5 do 25 lat pozbawienia wolności. Są to argumenty śledczych przedstawione na potrzeby postępowania, a nie rozstrzygnięcie o winie Daniela Obajtka.
To kolejny wniosek dotyczący immunitetu Obajtka
Prokuratura Krajowa poinformowała, że jest to czwarty wniosek o uchylenie immunitetu Danielowi Obajtkowi. Poprzednie skierowano w grudniu 2024 roku, lipcu 2025 roku i maju 2026 roku. W tej samej sprawie dotyczącej polityki cenowej Orlenu 5 października 2026 roku zatrzymano pięciu obecnych i byłych menedżerów spółki. Jak podała wcześniej Prokuratura Krajowa, usłyszeli oni zarzuty dotyczące niegospodarności. Nie przyznali się do zarzucanych im czynów.
Postępowanie w sprawie Daniela Obajtka wchodzi teraz w kolejny etap. Dalszy bieg sprawy zależy między innymi od decyzji Parlamentu Europejskiego w sprawie immunitetu. Tymczasem były prezes Orlenu odpowiada na działania prokuratury politycznym komentarzem, przywołując ceny paliw i obietnice Donalda Tuska.

