----- Reklama -----

Wybrali kolację zamiast sesji Rady Miasta! Co ustalał Gibała z radną PiS-u?

FK
FK

Zamiast brać udział w sesji Rady Miasta, lider Krakowa dla Mieszkańców i radna PiS spotkali się w krakowskiej restauracji. Szykują się przetasowania na politycznej mapie Krakowa?

Kolacja podczas sesji RM

Łukasz Gibała i Agnieszka Paderewska zjedli razem kolację. Brzmi niewinnie, ale w krakowskiej polityce nic nie dzieje się bez powodu. Gibała to główny rywal prezydenta Aleksandra Miszalskiego, który w 2024 roku przegrał z nim w drugiej turze o włos. Paderewska to radna PiS znana z ostrych wystąpień przeciwko władzom miasta. Oboje oficjalnie popierają referendum, które ma odwołać Miszalskiego i całą Radę Miasta. To wiele wspólnych interesów jak na jeden stolik.

Jakby tego było mało, krakowscy politycy spotkali się podczas trwającej sesji rady miasta. Wiemy o tym, bo Paderewska… pochwaliła się w internecie zdjęciem z zakończenia obrad, które trwały do 2 w nocy. Politycy, kolację jedli około godziny 20.

Referendum zbliża dawnych wrogów

Organizatorzy złożyli już ponad 130 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum – ponad dwa razy więcej niż wymagało prawo. Jeśli komisarz wyborczy nie znajdzie błędów, głosowanie może odbyć się jeszcze wiosną. Zarówno klub Gibały, jak i PiS oficjalnie zaangażowały się w zbiórkę podpisów. Referendum wyraźnie zmusiło dwa środowiska, które do tej pory tylko okazjonalnie głosowały razem, do bliższej współpracy.

Trzy możliwe scenariusze

Co tak naprawdę mogło paść przy tamtym stoliku? Pierwszy scenariusz to transfer – Paderewska mogłaby przejść z PiS do KdM, co wzmocniłoby ruch Gibały i jednocześnie osłabiło lokalne struktury Prawa i Sprawiedliwości. Drugi scenariusz zakłada, że oboje szukają wspólnego kandydata na prezydenta na wypadek, gdyby referendum się powiodło. Naturalnym faworytem pozostaje sam Gibała. Trzecia opcja jest najmniej ekscytująca – po prostu dogadują szczegóły kampanii referendalnej, podział obwodów i ustalają przekaz.

Kraków czeka na ruch

Żadna ze stron nie skomentowała spotkania. Krakowska polityka weszła jednak w nową fazę, w której stare podziały przestają działać. Referendum stało się katalizatorem nowych układów. Jeśli komisarz wyborczy da zielone światło, kampania bardzo szybko może przerodzić się w walkę o to, kto przejmie miasto po Miszalskim.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *