Kraków i Małopolska obudziły się w niedzielę pod grubą warstwą śniegu. Nocne opady białego puchu stworzyły na drogach niebezpieczne warunki. Śnieg pada dalej. Śledź naszą relację live, żeby być na bieżąco.
Wieczorna aktualizacja: prawie tysiąc interwencji strażaków w Małopolsce
Dzień okazał się wyjątkowo ciężki dla małopolskich strażaków. Od północy do godziny 21:00 w niedzielę musieli interweniować aż 937 razy. To o ponad 200 zdarzeń więcej niż w pierwszych dwunastu godzinach.
Tarnów wciąż na czele
Powiat tarnowski pozostaje liderem jeśli chodzi o liczbę interwencji. Strażacy wyjeżdżali tam już 296 razy. Na drugim miejscu utrzymuje się powiat nowosądecki ze 172 zdarzeniami. Gorlice zanotowały 151 wyjazdów.
Kraków podwoił liczbę interwencji. O południu było ich 15, wieczorem już 33. Wciąż jednak to relatywnie spokojnie w porównaniu z resztą województwa.
Więcej kolizji na drogach
Warunki na drogach przez cały dzień pozostawały trudne. Doszło do 33 zdarzeń drogowych – to o siedem więcej niż w pierwszej części dnia. Rannych jest już troje, a nie dwoje jak wcześniej.
Mimo nasilających się opadów śniegu wciąż nikt nie ucierpiał bezpośrednio w zdarzeniach atmosferycznych.
Gdzie jest najgorzej
Oprócz trójki liderów, znaczący wzrost interwencji zanotowano w powiatach: bocheńskim (z 31 do 55), brzeskim (z 30 do 46) i myślenickim (z 37 do 57).
Spokojnie pozostaje w Chrzanowie, Miechowie, Olkuszu i Zakopanem – tam strażacy nie odnotowali żadnych interwencji związanych ze śniegiem.
12:00 – straż podsumowuje pierwsze 12 godzin
Strażacy mieli bardzo ciężką noc i poranek. Od północy do południa wyjechali do 713 zdarzeń związanych z opadami śniegu w całym województwie. To tylko te zgłoszenia, które miały charakter atmosferyczny.
Najgorzej było w Tarnowie i powiecie tarnowskim – tam odnotowano aż 258 interwencji. Drugi w niechlubnym rankingu jest powiat nowosądecki ze 141 wyjazdami. W Gorlicach strażacy musieli interweniować 109 razy.
W samym Krakowie sytuacja wyglądała spokojniej. Straż pożarna zanotowała tu tylko 15 interwencji. To prawie dwadzieścia razy mniej niż w Tarnowie.
Śnieg dał się we znaki kierowcom. Na drogach doszło do 26 zdarzeń drogowych – kolizji i wypadków. Dwie osoby zostały ranne. Na szczęście nikt nie ucierpiał w zdarzeniach związanych bezpośrednio z warunkami atmosferycznymi.
Straż odnotowała kilka spektakularnych zdarzeń. W Białej Niżnej zawaliła się stodoła, w której przebywały cztery krowy. Strażacy wyciągnęli wszystkie zwierzęta żywe i przekazali właścicielowi.
W Gorlicach zawalił się namiot magazynowy o powierzchni 400 metrów kwadratowych. W środku składowano stal. Nikt nie ucierpiał.
Podobna sytuacja miała miejsce w Gdowie. Tam runęła hala namiotowa, w której przechowywano samochody osobowe. Także bez ofiar.
Straż zapowiada kolejną aktualizację danych o godzinie 15:00
10:50 – Kraków, uważajcie! Śliskie chodniki.
Przez to, że śnieg został usunięty z chodników, ale temperatura nadal utrzymuje się poniżej 0, chodniki w Krakowie są bardzo śliskie. Uważajcie, bo łatwo można wywinąć orła.

10:25 – ciężki sprzęt wyjechał na A4
Na autostradę A4 wyjechał ciężki sprzęt, który ma odśnieżać autostradę. Nawierzchnia na drodze szybkiego ruchu jest śliska, dlatego jedźcie ostrożnie.

9:30 – komunikacja miejska w Krakowie sparaliżowana
Komunikacja miejska boryka się z ogromnymi problemami. Ponad 25 linii autobusowych kursuje na skróconych trasach. Największe utrudnienia dotyczą połączeń z Zielonkami, Michałowicami, Skotnicką i Wieliczką.
Szczególnie trudna sytuacja panuje na trasach podmiejskich i w górskich częściach miasta. Tam gdzie są wzniesienia, autobusy nie mogą normalnie kursować.
Służby walczą ze śniegiem
Straż pożarna interweniowała już kilka razy. Strażacy usuwali nadłamane gałęzie i drzewa. Poważnych zdarzeń na szczęście nie odnotowano.
Policja również nie zgłasza groźnych kolizji. Kierowcy jeżdżą ostrożnie i z mniejszą prędkością.
Pogoda nie odpuszcza
W ciągu kilku godzin w niektórych miejscach spadło ponad kilkanaście centymetrów śniegu. Temperatura utrzymuje się poniżej zera – od minus 4 do 0 stopni Celsjusza.
Prognozy nie są optymistyczne. Śnieg ma padać do popołudnia. Pokrywa śnieżna wzrośnie jeszcze o 2 do 5 centymetrów.











