Kilkanaście zastępów straży gasi w środę nad ranem zakład wulkanizacyjny w Olkuszu. Nikt nie został ranny, ale ogień nie był jeszcze opanowany, a nad miastem unosi się dym.
Pożar w Olkuszu wybuchł w nocy
Ogień pojawił się w środę 14 października około godz. 4.30 i objął cały budynek zakładu przy ul. Spółdzielczej. Cztery osoby opuściły budynek jeszcze przed przyjazdem straży, więc obyło się bez poszkodowanych.
Utrudnienia w akcji gaśniczej
Na miejsce pojechały jednostki z Olkusza, Bolesławia i Wolbromia. Według Radia Kraków z ogniem walczy 13 zastępów, inne media piszą o kilkunastu. Akcja jest trudna, bo na terenie zakładu składowano opony. Palą się intensywnie i długo, a gaszenie wymaga dużych ilości wody i pianki. Strażacy muszą też pilnować, żeby ogień nie przeszedł na sąsiedni dom mieszkalny.
Gęsty dym nad miastem
Na miejscu jest duże zadymienie, a dym widać nad Olkuszem. Kierowcy powinni zachować ostrożność i omijać okolice ulicy Spółdzielczej, bo pracują tam liczne wozy strażackie. Mieszkańcy najbliższych domów powinni trzymać okna zamknięte, dopóki ogień nie zostanie opanowany.
Przyczyny pożaru nieznane
Nie wiadomo, co wywołało pożar ani jakie są straty. Te kwestie będą ustalane po zakończeniu akcji. Stan na godz. 6.00: ogień nadal się palił, a strażacy pracowali przy zabezpieczaniu sąsiednich budynków.

