Małopolska zmaga się z intensywnymi opadami śniegu. Drogi wojewódzkie pokrywa biała warstwa, a na lokalnych trasach pojawiły się zaspy. Najtrudniejsza sytuacja panuje w rejonach podgórskich.
Białe drogi i zaspy w regionie
Poniedziałkowy poranek przyniósł kierowcom prawdziwe wyzwanie. Śnieg sypał w całej Małopolsce, a silny wiatr nawiał go na jezdnie. Nawet główne drogi wojewódzkie nie zostały odśnieżone na czas. Na lokalnych trasach sytuacja wyglądała jeszcze gorzej – tworzyły się zaspy, które uniemożliwiały płynny ruch.
Kierowcy musieli zwalniać niemal wszędzie. W Laskowej wiatr tak zasypał drogę, że nie było widać jej przebiegu. Obwodnica Muszyny zamieniła się w białą powierzchnię. W Lubomierzu gruba warstwa śniegu pokryła drogę wojewódzką.
Problemy na drogach krajowych
Szczególnie trudno jechało się na drogach krajowych. Na DK28 kierowcy zwalniali na podjazdach w Trzetrzewinie, Wysokiem i Gruszowcu. Odcinek między Grybowem a Gorlicami sprawiał spore kłopoty. Krajowa 75 również nie pozostawała w tyle – Paszyn, Łabowa i zjazd w Krzyżówkach wymagały szczególnej ostrożności.
Służby drogowe pracowały od rana, ale warunki atmosferyczne utrudniały im działanie. Miejscami na drogach tworzyło się błoto poślizgowe, a pod kołami samochodów czuć było lód, zwłaszcza podczas skrętów.
Ostrzeżenia meteorologiczne
IMGW wydało ostrzeżenia przed intensywnymi opadami śniegu. Dla powiatów suskiego, nowotarskiego i tatrzańskiego obowiązywały alerty drugiego stopnia. Termometry pokazywały minus dwadzieścia stopni Celsjusza. W połowie dnia śnieg sypał już tylko na wschodzie regionu, a prognozy zapowiadały, że opady całkiem znikną w ciągu najbliższych godzin.
W Krynicy-Zdroju ruszyła akcja wywożenia śniegu z centrum. Hałdy zalegające na chodnikach utrudniały ruch pieszym i kierowcom. Służby miejskie podjęły decyzję o usunięciu nadmiaru śniegu z najbardziej uczęszczanych miejsc.

