Tarcza TBM Kinga znów pracuje pod ziemią. Maszyna, która w marcu skończyła tunel ewakuacyjny pod Pisarzową, drąży teraz trasę w rejonie Stróży i Wilkowiska. Jak poinformowały w sobotę PKP Polskie Linie Kolejowe, ma już za sobą ponad 100 metrów. Do pokonania zostało niemal 3,8 km.
Kinga drąży tunel ewakuacyjny na linii Podłęże-Piekiełko
Mniejsza z dwóch tarcz buduje tunel ewakuacyjny o długości około 3,9 km. Obok powstanie tunel kolejowy, który będzie najdłuższy w Polsce. Obecny rekordzista pod Pisarzową ma 3750 metrów, a nowy ma go przebić o kilkadziesiąt metrów. Główną nitkę wydrąży Jadwiga, czyli większa tarcza.
Ponad sto dostaw i nocne transporty
Przewiezienie Kingi z poprzedniej budowy wymagało ponad stu dostaw, w tym ponad 30 ponadgabarytowych. Większość z nich jechała nocą, żeby ograniczyć korki. Po złożeniu maszynę sprawdzono i dostosowano do nowych warunków geologicznych. Wymieniono część elementów głowicy skrawającej.
Zima i 200 tysięcy ton urobku
Wykonawcy z konsorcjum Budimeksu i Gülermaku spodziewają się wydobyć około 200 tys. ton materiału. Największym wyzwaniem będzie zimowy wywóz urobku i dostawy materiałów. Gotowe jest już ponad 65 proc. betonowych elementów obudowy tunelu.
Jadwiga wkrótce dołączy do Kingi
Obok składana jest Jadwiga. Najpierw wydrąży tunel kolejowy o długości około 1,1 km, a później przejdzie do najdłuższego tunelu. Od przejęcia terenu budowy do startu Kingi minęło dziewięć miesięcy.
Kiedy pociągi pojadą nową trasą
PKP PLK zapowiada komplet umów budowlanych na cały odcinek Podłęże-Piekiełko w pierwszej połowie 2027 roku. Według Ministerstwa Infrastruktury zasadnicze roboty mają się skończyć do 2030 roku. Wtedy z Krakowa do Nowego Sącza dojedziemy w około godzinę, a do Zakopanego w około 90 minut.

