Cracovia zremisowała z Legią Warszawa 1:1 w 11. kolejce Ekstraklasy. Gospodarze stracili gola w pierwszej połowie, ale wyrównali tuż przed przerwą i zatrzymali drużynę, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała.
Legia prowadziła od 26. minuty
Przed meczem faworytem była Legia z 22 punktami, dwa razy więcej niż miała Cracovia. Goście objęli prowadzenie w 26. minucie. Michal Sevcik przebiegł z piłką kilkanaście metrów i uderzył zza pola karnego, a Sebastian Madejski nie zdołał obronić. Wcześniej okazję miał Lasse Nordas, ale po minięciu Rafała Augustyniaka strzelił niecelnie.
Nordas naprawił swój błąd
W 44. minucie Norweg wynagrodził sobie pudło. Strzałem z około 20 metrów doprowadził do remisu. To jego drugi gol w tym sezonie. Do tej pory Cracovia 11 z 13 bramek zdobyła po przerwie, tym razem odpowiedziała jeszcze przed nią.
Po przerwie bez trafienia
Po zmianie stron gospodarze mieli przewagę, ale brakowało im dokładności. Martin Minczew znalazł się sam na sam z bramkarzem, zwlekał jednak ze strzałem i skończyło się tylko rzutem rożnym. Otar Kakabadze uderzył prosto w środek bramki. Legia odpowiedziała groźną akcją Rafała Adamskiego, lecz jego strzał przeleciał nad poprzeczką.












