Krakowianie wrócili na właściwe tory. Piłkarze Hutnika nie dali żadnych szans KKS 1925 Kalisz i wygrali 4:0.
Pewne prowadzenie już do przerwy
Hutnik objął prowadzenie już w 15. minucie. Oskar Zawada, jeden z zimowych wzmocnień, trafił do siatki i uspokoił grę gospodarzy. Przed przerwą wynik podwyższył Adam Prusiński — po jego bramce w 38. minucie kibice na Suchych Stawach mogli odetchnąć z ulgą.
Gole padały jak grzyby po deszczu
W drugiej połowie Hutnik nie zwolnił tempa. W 65. minucie do siatki trafił Daniel Hoyo-Kowalski, a osiem minut później kropkę nad „i” postawił Adam Basse — kolejny zawodnik, który dołączył do drużyny zimą. Cztery gole, zero straconych — trudno o lepszy wynik.
Ważne zwycięstwo w walce o utrzymanie
Dla Hutnika to nie był zwykły mecz. KKS 1925 Kalisz przed sobotnim spotkaniem tracił do krakowian tylko dwa punkty, więc stawka była wysoka. Trzy punkty pozwalają Hutnikowi odskoczyć od strefy spadkowej i patrzeć w przyszłość z większym optymizmem.







