Jarosław Królewski ostro skomentował na Facebooku kontrowersje sędziowskie po spotkaniu Wisły Kraków z Legią Warszawa. Prezes krakowskiego klubu wskazał na nieprawidłowo uznaną bramkę dla rywali, brak rzutu karnego dla Wisły oraz niebezpieczny incydent z udziałem szklanej butelki rzuconej na boisko. Do decyzji arbitrów odniesiono się również w studiu CANAL+ SPORT.
Królewski nie kryje oburzenia
Po spotkaniu w Warszawie Jarosław Królewski opublikował na Facebooku obszerny komentarz, w którym wymienił sytuacje budzące jego największe zastrzeżenia. Najwięcej emocji wzbudziła pierwsza bramka dla Legii Warszawa. Zdaniem prezesa Wisły gol nie powinien zostać uznany z dwóch powodów: wcześniej piłka miała opuścić boisko w sposób, który nie uzasadniał przyznania autu Legii, a samo wznowienie gry miało zostać wykonane nieprawidłowo.
Kolejnym punktem spornym była sytuacja z udziałem Juliusa. Królewski uważa, że Wiśle należał się rzut karny, szczególnie istotny w momencie, gdy krakowski zespół próbował odrobić straty.
„Skandaliczny brak ewidentnego karnego na Juliusie” — napisał prezes Wisły.
„Trzy sytuacje na niekorzyść Wisły Kraków”
Do kontrowersji odniesiono się także w programie „Liga+ Extra”. Jak przytoczył Królewski, ekspert sędziowski Adam Lyczmański zwrócił uwagę na trzy sytuacje niekorzystne dla krakowskiej drużyny.
„Trzy sytuacje na niekorzyść Wisły Kraków. Trzeba to powiedzieć, bo takie są fakty” — miał powiedzieć Lyczmański w studiu CANAL+ SPORT.
Według relacji prezesa Wisły w programie potwierdzono, że pierwsza bramka dla Legii nie powinna zostać uznana, a krakowskiemu zespołowi należał się rzut karny. Królewski skrytykował również sposób przedstawienia spornych sytuacji w transmisji telewizyjnej. Zarzucił komentatorom brak odpowiednich powtórek i szczegółowego omówienia decyzji arbitrów.
Szklana butelka na murawie
Prezes Wisły poruszył również kwestię bezpieczeństwa podczas spotkania. Jak napisał, na boisko w kierunku zawodników krakowskiego zespołu rzucono szklaną butelkę. Zwrócił uwagę, że podobne zdarzenia wymagają zdecydowanej reakcji i odpowiedniego zabezpieczenia murawy. Rzucanie przedmiotami w kierunku piłkarzy może bowiem stanowić zagrożenie dla ich zdrowia.
Nie tylko sędziowie. Wisła przyznaje, że zagrała poniżej oczekiwań
Co istotne, w swoim komentarzu Królewski przyznał również, że Wisła nie zaprezentowała się w Warszawie na poziomie, którego oczekiwano od drużyny. Zwrócił przy tym uwagę na znaczenie detali, które w futbolu potrafią zmienić przebieg spotkania i wpłynąć na pewność siebie zawodników.
Na zakończenie podziękował kibicom Wisły, którzy pojawili się w Warszawie, oraz osobom, które przyjęły krakowskich fanów. Królewski zakończył wpis mocnymi słowami, domagając się konsekwencji wobec arbitrów. Jego komentarz ponownie rozpalił dyskusję o jakości sędziowania i wykorzystaniu systemu VAR w polskiej piłce.

