Wisła nie wygrała w Legnicy. Biała Gwiazda zagrała najsłabszy mecz w tym sezonie i przerwała serię sześciu zwycięstw z rzędu.
Pierwsza połowa pod dyktando gości
Krakowianie rozpoczęli spotkanie aktywnie. W 7. minucie Maciej Kuziemka oddał strzał z pola karnego, ale Jakub Wrąbel obronił. Angel Rodado dobijał z bliska, lecz ponownie trafił w bramkarza gospodarzy.
Miedź Legnica ustawiła się defensywnie i długo broniła dostępu do swojej bramki. W 34. minucie przeprowadziła jednak szybką kontrę. Benedik Mioć przebiegł kilkadziesiąt metrów z piłką i uderzył mocno spoza pola karnego przy słupku. Gospodarze objęli prowadzenie 1:0.
Druga połowa należała do Miedzi
Po przerwie Wisła nie potrafiła przejąć kontroli nad grą. Tracili piłkę w łatwych sytuacjach i pozwalali rywalom na kontrataki. W 53. minucie Gleb Kuczko mógł podwyższyć prowadzenie, ale nie trafił w bramkę.
W 62. minucie Maciej Kuziemka stracił piłkę w prosty sposób. Miedź ruszyła błyskawiczną akcją, którą zakończył Daniel Stanclik strzałem do pustej bramki. Było 2:0 dla gospodarzy.
Wisła bez odpowiedzi
Krakowianie nie potrafili już zagrozić bramce Miedzi. Ich ataki rozbijały się o zwartą obronę rywali. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu i mogli nawet strzelić trzeciego gola.