19-letnia narciarka alpejska z Zakopanego wycofała się ze startu na zimowych igrzyskach olimpijskich we Włoszech. Zawodniczka nie wytrzymała presji i ataków, które pojawiły się po ogłoszeniu jej nominacji.
Oświadczenie pełne emocji
Nikola Komorowska opublikowała w niedzielę dramatyczne oświadczenie, w którym wyjaśniła przyczyny swojej decyzji. Narciarka nie kryła, że ostatnie dni były dla niej koszmarem.
„W obliczu narastającego hejtu oraz bardzo złej atmosfery, jaka wytworzyła się po ogłoszeniu mojej nominacji na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026, podjęłam jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu sportowym” – napisała zawodniczka.
Komorowska podkreśliła, że fala krytyki osiągnęła niewyobrażalny poziom. „Niesprawiedliwe oceny i ataki uderzyły bezpośrednio we mnie jako zawodniczkę i człowieka” – zaznaczyła.
Zdrowie ważniejsze niż medal
Alpejka przyznała, że presja medialna wpłynęła na jej stan psychiczny i fizyczny. „Ostatnie dni stały się dla mnie ogromnym obciążeniem psychicznym, które realnie wpłynęło na moje zdrowie i samopoczucie” – wyznała.
19-latka tłumaczyła, że sport na najwyższym poziomie wymaga maksymalnego skupienia i wewnętrznego spokoju. W obecnej sytuacji nie była w stanie się na tym skoncentrować.
„Nie tylko sportem człowiek żyje. Kieruję się własnymi przekonaniami i zasadami, a zdrowie fizyczne i psychiczne pozostaje dla mnie wartością nadrzędną” – dodała Komorowska.
PZN zmienia decyzję
Polski Związek Narciarski już w sobotę podjął uchwałę o zmianie nominacji olimpijskiej. Miejsce Komorowskiej zajęła Aniela Sawicka, która spełnia międzynarodowe kryteria startu.
Federacja przyznała się do błędu i przeprosiła obie zawodniczki. „Zarząd pragnie podkreślić, że wcześniejsza uchwała była podyktowana wyłącznie troską o rozwój narciarstwa” – czytamy w komunikacie PZN.
Sawicka zadebiutowała w niedzielę w zawodach Pucharu Świata w slalomie w Szpindlerowym Młynie. To ona pojedzie teraz na igrzyska do Włoch.



