Jan Elantkowski, ratownik TOPR i człowiek gór z Zakopanego, zadebiutuje na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich we Włoszech w narciarstwie wysokogórskim, czyli skialpinizmie. To dyscyplina, która w olimpijskim programie pojawia się po raz pierwszy, więc dla Polski to start historyczny także z tego powodu.
Kim jest Jan Elantkowski i skąd się wziął w kadrze
Elantkowski od zawsze jest związany z Tatrami i Zakopanem, a jego sportowa droga naturalnie łączy skialpinizm z górskim doświadczeniem. W rozmowach podkreślał, że dobrze czuje się w cieniu i nie przeszkadza mu, że większa uwaga mediów skupia się na jego bardziej rozpoznawalnej partnerce z kadry Iwonie Januszyk. To ważne, bo w tej dyscyplinie nie ma miejsca na gwiazdorzenie, jest za to miejsce na regularną, ciężką robotę i cierpliwe budowanie formy.
Ratował ludzi i trenował na igrzyska
Elantkowski ma za sobą intensywne dwa lata, bo równolegle budował formę na poziomie olimpijskim i realizował ścieżkę rozowju ratownika. W rozmowie cytowanej przez Przegląd Sportowy Onet mówił, że w październiku złożył przysięgę w TOPR, wcześniej przechodził kursy kandydackie, ale to igrzyska są teraz absolutnym priorytetem. To jest rzadki przypadek, gdy olimpijczyk jednocześnie uczy się ratować ludzi w górach i trenuje dyscyplinę, w której każdy błąd kosztuje czas, siły i często zdrowie.
Gdzie i w czym wystartuje na igrzyskach
Elantkowski ma wystartować nie tylko indywidualnie, ale także w sztafecie mieszanej z Januszyk. Skialpinizm w formacie olimpijskim jest skrócony i bardziej dynamiczny.
W wywiadach Elantkowski podkreślał, że czuje się lepiej w dłuższych wysiłkach, ale w ostatnich dwóch latach mocno pracował nad krótszymi startami, żeby stały się dla niego bardziej przystępne. Mówił też, że jeśli w przyszłości na igrzyskach pojawiłby się start indywidualny w innym formacie, to byłby nim bardzo zainteresowany.



