Wisła Kraków przegrała z Contimax MOSiR Bochnią 82:83. Krakowianki nieznacznie prowadziły przez pierwsze dwie kwarty, ale w trzeciej odsłonie gry przegrały dziewięcioma punktami. Chociaż próbowały odrobić straty w ostatniej kwarcie, nie udało się.
Szalone derby Małopolski
Krakowianki dobrze rozpoczęły mecz. Prowadziły po pierwszej kwarcie 20:18, a w drugiej części gry odjechały rywalkom na dziewięć punktów. W połowie spotkania Wisła miała pięć punktów przewagi.
Trzecia kwarta należała do przyjezdnych. Bochnia odrabiała straty i wyszła na prowadzenie 64:60. Wisła szybko wyrównała, ale rywalki odpowiadały celnym rzutem za trzy punkty. Mecz stał się bardzo wyrównany.
W czwartej kwarcie obie drużyny walczyły o każdy punkt. Wisła prowadziła siedem minut przed końcem 73:69. Bochnia nie poddawała się. Marta Marcinkowska trafiła za trzy punkty i zrobiło się 78:76. Po chwili wynik wynosił 80:78 dla Wisły.
Kornelia Bukowczan dała Bochni prowadzenie 81:80 celną „trójką”. Dwanaście sekund przed końcem Martyna Walczak trafiła dwa rzuty wolne i goście prowadzili 83:80. Wisła miała ostatnią szansę na dogrywkę. Sara Vujacić i Taylor Williams próbowały rzutów za trzy punkty, ale piłka nie wpadła do kosza.
Bochnia wygrała drugi raz z rzędu
Wisła zdobyła jeszcze dwa punkty, ale to było za mało. Bochnia wygrała drugi raz w tym sezonie. W pierwszym meczu przyjezdne triumfowały 83:75.
Spotkanie w hali oglądał Wojciech Kwiecień, główny sponsor Wieczystej.
Wisła Kraków – Contimax MOSiR Bochnia 82:83 (20:18, 21:18, 19:28, 22:19)
Wisła: J. Williams 23, T. Williams 16, Jasiulewicz 7, Niemojewska 5, Cykowska 5 oraz Vujacić 16, Stasiuk 3, Gilmajster 5, Żukowska 2, Krupa 0.
Contimax MOSiR: Jones 19, Moore 19, Wdowiuk 9, Marcinkowska 14, Bukowczan 3 oraz Walczak 13, Jarząb 4, Karakasidou 2.





























