----- Reklama -----

Wisła Kraków wygrała szalony mecz z Górnikiem Łęczna. Co z Rodado? [ZDJĘCIA]

FK
FK

Krakowianie dwukrotnie tracili bramkę, dwukrotnie wyrównywali i w końcu wyszli na prowadzenie. Wisła pokonała Górnika Łęczna 3:2 w emocjonującym meczu 27. kolejki I ligi.

Górnik strzelił pierwszy

Górnik Łęczna przyjechał do Krakowa bronić się i czekać na swoje szanse. Plan zadziałał w 11. minucie, kiedy Branislav Spacil wykorzystał dośrodkowanie Jakuba Myszora i otworzył wynik spotkania.

Wisła odpowiedziała jednak szybko. Frederico Duarte uderzył z około 30 metrów i trafił przy słupku. Po kwadransie gry było już 1:1.

Dwa razy tyle samo

W 27. minucie Angel Rodado miał okazję, żeby wyprowadzić Wisłę na prowadzenie, ale nie trafił w bramkę przy sytuacji sam na sam. Dwie minuty później Mateusz Hołownia głową po rzucie rożnym dał Górnikowi prowadzenie 2:1.

Wisła znów dogoniła rywala. Julius Ertlthaler podał sprytnie z rzutu wolnego do Marko Bozicia, który obrócił się w polu karnym i posłał piłkę przy słupku. Bramkarz Górnika interweniował nieczysto i piłka wtoczyła się do siatki.

Ertlthaler rozstrzygnął przed przerwą

Cztery minuty po wyrównaniu Wisła po raz pierwszy w tym meczu wyszła na prowadzenie. Ertlthaler uderzył z dystansu i trafił przy słupku po raz drugi w ciągu kilku minut. Krakowianie schodzili na przerwę z wynikiem 3:2.

Druga połowa nie przyniosła już bramek. Wisła kontrolowała grę, choć pod bramką Górnika brakowało precyzji. Pod koniec meczu kontuzji doznał Angel Rodado i musiał opuścić boisko.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *