Inicjatywa Wisły Kraków i Wieczystej, wymierzona w kluby finansowane przez samorządy, spotkała się z ostrą krytyką. Michał Brański, właściciel Wirtualnej Polski i jeden z najbogatszych Polaków, nie pozostawił na tym pomyśle suchej nitki.
Bogaty przedsiębiorca mówi „nie”
Jarosław Królewski zapowiedział złożenie skargi do Komisji Europejskiej na Śląsk Wrocław, zarzucając mu pobieranie nielegalnej pomocy publicznej. Do akcji przyłączył się Wojciech Kwiecień, finansujący Wieczystą Kraków. Pomysł szybko znalazł jednak swojego krytyka.
Michał Brański, właściciel Wirtualnej Polski, otwarcie skrytykował tę inicjatywę. Jego zdaniem odcinanie klubów od wsparcia publicznego jest błędem, który uderzy w całą strukturę polskiego sportu i kultury.
„Nie dajcie sobie wmówić”
Brański nie przebierał w słowach. „Pomysł odcięcia klubów od wsparcia publicznego uważam za poroniony i szkodliwy” – napisał wprost. Wskazał przy tym, że inicjatywa Królewskiego nie uwzględnia różnic między bogatymi miastami jak Wrocław a małymi ośrodkami jak Niepołomice, gdzie klub bez wsparcia samorządu po prostu nie przetrwa.
Biznesmen zwrócił też uwagę na realia polskiej piłki. „W Polsce nie ma takich nadwyżek kapitału oraz niedostateczna jest renoma naszej ligi w świecie, żebyśmy przeszli w model ligi finansowanej przez fundusze PE lub samych ultrazamożnych pasjonatów” – podkreślił Brański.
Teatry też powinny stracić finansowanie?
Właściciel Wirtualnej Polski ostrzega, że sprawa nie skończy się na piłce nożnej. Jego zdaniem logika, którą stosuje Królewski, może zostać rozciągnięta na inne instytucje wspólnotowe – teatry, domy kultury czy inne podmioty korzystające z publicznych pieniędzy.
„Nie dajcie sobie wmówić, że to dobry pomysł, bo gdzieś tam dochodzi do niegospodarności i zarząd się nie spisuje. To powinno być rozwiązywane case by case, a nie przez cięcie brzytwą przez tkankę wspólnotowych instytucji” – zaapelował Brański.



