Wisła wraca do Krakowa bez pucharu. Mariusz Jop: „Czujemy niedosyt”

KS
KS

Wisła Kraków przegrała z Jagiellonią Białystok mecz o Superpuchar Polski. Choć klub z Krakowa tworzył sytuacje, to nie przekuły się one na zdobycie bramki. Teraz została walka o awans do Ekstraklasy. 

Ta historia już się zakończyła. Mecz o Superpuchar Polski został rozegrany. Wisła Kraków i Jagiellonia Białystok zmierzyły się ze sobą na Stadionie Narodowym w Warszawie. 

Na trybunach pojawiło się około 11 tys. kibiców. Można powiedzieć, że obiekt takiego kalibru wiał pustkami. Spowodowane było to brakiem kibiców obecnego mistrza Polski. Fani Jagielloni nie byli zadowoleni, że mecz odbył się w Warszawie. Dodatkowo kolejnym powodem ich nieobecności byli obecni na stadionie kibice Wisły. 

Wiśle brakowało skuteczności

Mecz zakończył się skromnym wynikiem 1:0 dla Jagielloni Białystok, która zdobyła drugi Superpuchar w swojej historii. Wisła zaprezentowała się nie najgorzej jak na drużynę walczącą o awans do Ekstraklasy. Niestety zawiodła skuteczność. 

Czujemy niedosyt. Były momenty, że byliśmy równorzędnym, a nawet lepszym zespołem. Kotłowało się pod bramką rywali. Jeden wypad zakończył się zwycięskim golem dla Jagiellonii. Gratuluję moim zawodnikom dobrej postawy, a także Jagielloni za zwycięstwo – powiedział w rozmowie z „Polsatem Sport” Mariusz Jopr, trener Wisły Kraków. 

Wisła grała bez Angela Rodado

Warto dodać, że drużyna musiała radzić sobie bez najlepszego zawodnika Angela Rodado. Hiszpan doznał kontuzji barku, ale był obecny na stadionie w roli obserwatora. Jednym z piłkarzy, który miał go zastąpić był Olivier Sukiennicki. 

Miał kilka dobrych momentów. W atakach szybkich brakowało mu podejmowania trochę lepszych decyzji. Generalnie jego występ oceniam pozytywnie – skomentował występ Sukiennickiego w rozmowie z „Polsatem Sport” trener Wisły.

Kolejne ligowe spotkanie Wisła Kraków rozegra z Wartą Poznań. Jednak kolejny raz mecz odbędzie się bez kibiców „Białej Gwiazdy”. Spotkanie odbędzie się w sobotę, 5 kwietnia, o 19:30.

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *