Jarosław Królewski w piątek przeszedł operację zerwanego więzadła krzyżowego, ale nie odpuścił meczu swojej drużyny. Właściciel Wisły Kraków śledził spotkanie z Widzewem Łódź w trakcie zabiegu.
Wpis prosto z operacji
Termin zabiegu zbiegł się z wyjazdowym meczem 11. kolejki Ekstraklasy. Królewski nie zamierzał go przegapić. Na platformie X (dawniej Twitter) opublikował dwa zdjęcia i dopisał: “When you’re undergoing surgery for a torn ACL, but your beloved club is playing.” Po polsku: kiedy przechodzisz operację zerwanego więzadła, a gra twój ukochany klub.
Kontuzja w meczu legend
Uraz prezes złapał 26 września podczas Wisła Royal Day. W wydarzeniu legendy i przyjaciele klubu zmierzyli się z oldbojami Wisły. Królewski zagrał w tym meczu w dniu swoich 40. urodzin. W drugiej połowie musiał opuścić boisko. Uraz dotyczył lewego kolana, a wstępna diagnoza wskazywała na zerwane ACL. Boisko pomógł mu opuścić kapitan legend Jakub Błaszczykowski. Prezes napisał wtedy na X, że mimo urazu wokół jest dużo szczęścia i pozytywnych emocji. Mecz oldboje wygrali 8:2.
Wisła blisko wygranej w Łodzi
Królewski nie zobaczył goli. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem, a bliżej zwycięstwa była Wisła. Krakowianie mieli przewagę już w pierwszej połowie, a Angel Rodado kilka razy zagroził bramce Widzewa. Po godzinie gry sędzia podyktował rzut karny za rękę Ricardo Visusa, ale Rodado trafił w poprzeczkę. Widzew odpowiedział groźnie raz, gdy strzał Jusufa Gazibegovicia Marcel Łubik odbił na poprzeczkę. Mecz na kilka minut przerwano przez race kibiców gospodarzy. Wisła nadal czeka na pierwsze wyjazdowe zwycięstwo w lidze, ale z 18 punktami zajmuje szóste miejsce w tabeli.

