Krakowscy aktywiści wystosowali list otwarty do prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Protestują przeciwko dymisji Łukasza Franka, który stracił stanowisko dyrektora Zarządu Transportu Publicznego. W petycji mocno krytykują też wiceprezydenta Stanisława Kracika.
List otwarty trafił do prezydenta Miszalskiego
Petycję podpisali przedstawiciele trzech organizacji: Krakowskiej Organizacji Transportowej, Platformy Komunikacyjnej Krakowa oraz grupy „Poglądy – To Się Zmienia”. List wpłynął do urzędu 16 lutego 2026 roku.
Sygnatariusze domagają się, aby polityka transportowa była prowadzona przez kompetentnych specjalistów. Nie godzą się na obsadzanie stanowisk według klucza partyjnego.
Franek był pierwszym dyrektorem, który słuchał mieszkańców
Aktywiści podkreślają, że Łukasz Franek utrzymywał stały kontakt ze środowiskami miejskimi. Był dostępny dla mieszkańców i rozmawiał z nimi o problemach komunikacji.
Pod jego kierownictwem tramwaje jeździły częściej, choć budżet się kurczył. Wiele miejscowości z aglomeracji po raz pierwszy dostało sprawne połączenie z centrum. Obszary wcześniej pozbawione transportu publicznego wreszcie zostały obsłużone.
Autorzy listu przyznają, że niektóre decyzje Franka budziły kontrowersje. Uważają jednak, że nie przekreśla to jego dorobku.
Ostry atak na wiceprezydenta Kracika
Najostrzejsze słowa w petycji padają pod adresem wiceprezydenta Stanisława Kracika. Aktywiści zarzucają mu, że jako burmistrz Niepołomic zlikwidował tam cywilizowany transport publiczny.
Wskazują też na fizyczną likwidację linii kolejowej, którą teraz trzeba odbudowywać za miliardy złotych. Przypominają, że Kracik chciał zastąpić tramwaje trolejbusami, a w niedawnych wywiadach bronił tych decyzji.
Zdaniem autorów listu polityka kadrowa prezydenta Miszalskiego pokazuje, że transport nie jest priorytetem. To zupełnie inne podejście niż obietnice składane w kampanii wyborczej.
Kompetencje zamiast partyjnych nominacji
Aktywiści apelują o zmianę podejścia do zarządzania transportem miejskim. Chcą, aby decydowały kompetencje i zaangażowanie, a nie polityczne układy.
„Za komunikację miejską powinny odpowiadać osoby posiadające wiedzę i gotowe do pełnego zaangażowania, a nie partyjni koledzy liczący na ciepłe posadki” – piszą w liście otwartym.
Pod petycją podpisało się dziewięciu aktywistów reprezentujących trzy organizacje miejskie. Wśród nich są Krakowska Organizacja Transportowa, Platforma Komunikacyjna Krakowa czy Poglądy – To Się Zmienia.



