Łukasz Gibała zaczyna od oszczędności. Po ślubowaniu nie będzie bankietu

PA
PA

Łukasz Gibała chce rozpocząć prezydenturę Krakowa od symbolicznej rezygnacji z wydatków. Po ślubowaniu nie będzie tradycyjnego bankietu. Michał Starobrat przypomina, że przyjęcie zorganizowane po zaprzysiężeniu Aleksandra Miszalskiego kosztowało miasto około 10 tys. zł.

Bez bankietu na początek prezydentury

Po ślubowaniu Łukasza Gibały nie będzie tradycyjnego bankietu. Decyzja ma wpisywać się w zapowiadane oszczędności i pokazywać, że nowe władze Krakowa chcą zwracać uwagę również na wydatki związane z oficjalnymi uroczystościami. Zamiast tradycyjnego przyjęcia goście mają otrzymać wodę z cytryną i miętą. Rezygnacja z bankietu ma być jednym z pierwszych symbolicznych gestów związanych z rozpoczęciem nowej prezydentury.

Ile kosztował bankiet poprzedniego prezydenta?

Do sprawy odniósł się Michał Starobrat, radny Krakowa, który popierał Łukasza Gibałę w wyborach prezydenckich.

„Prezydent Łukasz Gibała obiecywał oszczędności, dlatego zaczyna od siebie” – napisał radny.

Starobrat przypomniał, że bankiet zorganizowany po ślubowaniu poprzedniego prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, kosztował miasto około 10 tys. zł. W przytoczonych informacjach pojawia się kwota 9900 zł za usługę restauracyjną.

„Trzeba oszczędzać. Zaczynamy już pierwszego dnia”

Radny zaznacza, że rezygnacja z bankietu nie przyniesie miastu przełomowych oszczędności. Jego zdaniem znaczenie tej decyzji polega jednak na czymś więcej niż tylko na ograniczeniu pojedynczego wydatku.

„Decyzja nie przyniesie urzędowi przełomowych oszczędności, ale niech będzie symbolem zmiany miejskiej polityki w Krakowie. Trzeba oszczędzać. Zaczynamy już pierwszego dnia” – podkreślił Starobrat.

W ten sposób radny zwraca uwagę na symboliczny wymiar decyzji. Rezygnacja z uroczystego przyjęcia ma pokazywać, że zapowiadane oszczędności powinny obejmować także wydatki związane z reprezentacyjną oprawą wydarzeń.

Czy to początek większych oszczędności w Krakowie?

Koszt jednego bankietu jest niewielki w porównaniu z całym budżetem miasta. Sama rezygnacja z przyjęcia nie przesądza więc o skali zmian w miejskich finansach. Może jednak stanowić symboliczny początek realizacji zapowiedzi dotyczących oszczędności. O tym, czy nowe podejście przełoży się na konkretne efekty, zdecydują kolejne decyzje dotyczące wydatków i sposobu zarządzania Krakowem.

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *