Kibice Wisły Kraków wyruszyli do Warszawy. Na mecz nie wejdą, ale nie zamierzają milczeć

PA
PA


Mieli wspierać swoją drużynę z trybun przy Łazienkowskiej. Zamiast tego przyjeżdżają do stolicy, by wyrazić sprzeciw wobec zamknięcia sektora gości. Niedzielny mecz Legii Warszawa z Wisłą Kraków jeszcze się nie rozpoczął, a już wywołał ogromne emocje. Tym razem nie chodzi jednak wyłącznie o ligowe punkty, lecz o prawo kibiców do wspierania swojej drużyny na wyjazdach.

Jadą setki kilometrów, choć nie zobaczą meczu z trybun

Niedziela, 11 października, miała być kolejnym wielkim piłkarskim świętem. Legia Warszawa podejmuje Wisłę Kraków w spotkaniu 10. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Rywalizacja tych dwóch zasłużonych klubów od lat budzi ogromne zainteresowanie i wykracza poza zwykłą walkę o ligowe punkty. Tym razem atmosfera wokół meczu jest jednak wyjątkowo napięta.

Kibice Białej Gwiazdy, mimo braku możliwości wejścia na stadion, postanowili przyjechać do Warszawy. Ich obecność w stolicy ma być formą demonstracji przeciwko sytuacji, w której zorganizowana grupa sympatyków drużyny przyjezdnej nie może dopingować swoich piłkarzy z trybun. To niecodzienny obrazek. Fani pokonują trasę z Krakowa do Warszawy, wiedząc, że nie zajmą miejsc w sektorze gości. Chcą jednak pokazać, że zamknięcie stadionowych bram nie oznacza końca ich zaangażowania.

Sektor gości zamknięty. Legia wskazuje na bezpieczeństwo

Źródłem całego zamieszania jest decyzja dotycząca wyłączenia sektora przeznaczonego dla kibiców przyjezdnych na stadionie Legii Warszawa. Stołeczny klub uzasadniał ją koniecznością przeprowadzenia działań związanych z bezpieczeństwem i infrastrukturą obsługującą gości. Ograniczenie ma obowiązywać do końca 2026 roku i dotyczy nie tylko sympatyków Wisły, ale również innych zespołów odwiedzających Łazienkowską.

Sprawa trafiła na poziom władz rozgrywek. Ekstraklasa SA poinformowała 8 października, że Legia otrzymała nowe zezwolenie administracyjne na organizowanie imprez masowych bez udziału kibiców przyjezdnych do 31 grudnia 2026 roku. Nie zakończyło to jednak kontrowersji.

Wisła nie zgadza się z takim rozwiązaniem

Krakowski klub od początku kwestionował zasadność wyłączenia sektora gości w odniesieniu do niedzielnego spotkania. W swoim stanowisku Wisła podkreślała, że problem dotyczy przede wszystkim infrastruktury i kwestii organizacyjno-prawnych, a nie konkretnego zagrożenia związanego z przyjazdem jej sympatyków. Przedstawiciele Białej Gwiazdy wskazywali także na możliwość zastosowania rozwiązań tymczasowych, które pozwoliłyby przeprowadzić spotkanie z udziałem zorganizowanej grupy gości.

Sytuacja stała się na tyle poważna, że prezes Wisły Jarosław Królewski zarekomendował oficjalnym delegacjom klubu pozostanie w Krakowie i niewykorzystywanie miejsc przeznaczonych dla przedstawicieli Wisły na warszawskim stadionie.

Kibice bez trybun. Czy tak powinna wyglądać Ekstraklasa?

Cała sytuacja stawia przed polską piłką niewygodne pytanie: jak pogodzić wymogi bezpieczeństwa z prawem kibiców do uczestniczenia w meczach wyjazdowych? Nie ma wątpliwości, że organizatorzy imprez masowych muszą zapewnić odpowiednie warunki bezpieczeństwa. Nie można jednak ignorować faktu, że obecność kibiców obu drużyn jest jednym z najważniejszych elementów piłkarskiego widowiska.

Spotkania Legii z Wisłą od zawsze miały szczególną oprawę. Pełne trybuny, doping i sportowa rywalizacja tworzyły atmosferę, która przyciągała uwagę całej piłkarskiej Polski. Teraz zamiast rywalizacji na głosy dwóch grup kibicowskich mamy spór o możliwość wejścia na stadion.

Przyjazd sympatyków Wisły do Warszawy jest więc czymś więcej niż wyrazem niezadowolenia z jednej decyzji. To także sygnał, że dla części środowiska kibicowskiego możliwość wspierania drużyny na wyjazdach pozostaje sprawą fundamentalną. To pokazuje, że konflikt dawno wykroczył poza zwykłą dyskusję o organizacji jednego spotkania.

W komunikacie wskazano również na opinię policji oraz formalne pierwszeństwo przepisów dotyczących bezpieczeństwa imprez masowych przed regulacjami piłkarskimi.

Mecz na boisku, protest poza stadionem

Pierwszy gwizdek spotkania Legii Warszawa z Wisłą Kraków zaplanowano na godzinę 20:15. Na murawie stawką będą ligowe punkty i prestiż. Poza stadionem uwaga skupi się natomiast na kibicach Białej Gwiazdy, którzy postanowili zaznaczyć swoją obecność pomimo zamkniętego sektora gości.

Niezależnie od wyniku niedzielnej rywalizacji sprawa może mieć znacznie szersze konsekwencje. Dotyczy bowiem zasad organizowania meczów, odpowiedzialności klubów i przyszłości wyjazdowego ruchu kibicowskiego w Polsce.

Źródło : DP

Quick Link

Podaj dalej
Zostaw komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *