Historyczny mecz w hali przy Rakowickiej nie przyniósł akademikom awansu, ale i tak zapisał się na kartach historii uczelni. AZS UEK po raz pierwszy w historii dotarł do ćwierćfinału Pucharu Polski w futsalu.
Rekord nie dał szans
Już od pierwszych minut było widać klasę bielskiego faworyta. Kenji i Budniak w ciągu czterech minut ustalili wynik na 0:2, a do przerwy Rekord prowadził już 3:1 – jedyną bramkę dla gospodarzy zdobył Hady w 20. minucie. Druga połowa to już prawdziwy popis gości – Kanji, Pawlus i dwukrotnie Kadu podwyższyli prowadzenie do 1:7. Akademicy odpowiedzieli honorowym trafieniem Mroczki na 2:7.
Bez kompleksów, z podniesionym czołem
Wynik może wydawać się wysoki, ale trzeba pamiętać, z kim grał AZS UEK. Rekord to wielokrotny mistrz Polski, klub z reprezentantami kraju i doświadczeniem europejskim. Akademicy natomiast to drużyna z pierwszej ligi, która w tej edycji PP wyeliminowała kolejno ekstraklasowe Dreman Opole i Ruch Chorzów – co samo w sobie było sensacją.
Przed meczem bramkarz Mikołaj Wiewióra mówił, że drużyna „już zapisała się w historii UEK”. Wynik ćwierćfinału tego nie zmienia – krakowski futsal po raz pierwszy zajrzał tak wysoko, a przy Rakowickiej kibice zobaczyli mecz z absolutną czołówką polskiego futsalu.







